fotoartfestival 2017

Fotoartfestival

im. Andrzeja Baturo

FotoartFestival to impreza odbywająca regularnie co dwa lata od 2005 roku.
Jest to jedna z lepszych imprez fotograficznych w Polsce i zdobyła sobie już nie małe uznanie.
Ten rok jednak jest nieco smutniejszy. 9 czerwca 2017 zmarł bowiem pan Andrzej Baturo, który od ponad 50 lat był związany z fotografią i do samego początku z Foto Art Festivalem.

Foto Art Festival 2017 – oficjalna strona

fotoartfestival 2017

Continue reading

herbata w polsce

Herbata w Polsce

Herbata w Polsce

nie przyjęła się od razu w przeciwieństwie do kawy. Nie ma też w u nas żadnej w zasadzie ceremonii ani zwyczajów związanych z piciem tego chińskiego wynalazku. Nie chciałbym też zostać źle odebrany. Jeśli mówię, że w Polsce nie ma „kultury picia herbaty” to…nic nie znaczy. Bo jeśli ona jest, istniej: to super, genialnie!
Jeśli jej nie ma: to zawsze może być, ale jej brak nie jest negatywny.

Continue reading

Nowy Wspaniały Świat

Nowy wspaniały świat

 

Nowy Wspaniały Świat

Z cyklu „podzielę się z wami książką” – mała propozycja dla tych, którzy ponownie chwycili za 1984, oraz dla tych, którzy Orella dopiero poznali – Nowy Wspaniały Świat.
„Nowy Wspaniały Świat” to jedna z tych książek, które raczej nie przeżywają takich szturmów jak świat Wielkiego Brata. Tymczasem jest to rzecz ponura, równie prorocza i nawet bardziej prawdziwa książka, niż dzieło Orwella. Continue reading

Nauki humanistyczne

Jesteś humanistką

nauki humanistyczne

A czemu? Co to znaczy?

No, bo jesteś słaba z matematyki….

Zwątpiłem

Słowa matki do córki, które zasłyszałem lata temu na ławce na Starym Rynku. Trochę uproszczone,  ale oddaje całą wypowiedź.  Pamiętam, że z wrażenie wypadła mi świeżo kupiona książka. Od tamtej pory, a było to dość dawno, nie daje mi spokoju ten jakże banalny podział humanista – ścisłowiec.

Podział ten jest krzywdzący głównie dla „humanistów”. Nie są nimi, bo przejawiają jakieś specyficzne cechy – zainteresowanie literaturą, sztuką, człowiekiem, społeczeństwem tylko dlatego że są kiepscy z fizyki.

Czym jest humanizm?

Możesz być wykształcony niczym Stanisław Lem, który bez problemu mówił o fizyce, chemii, psychologii, socjologii i cybernetyce. Tak, Lem bez wątpienia był humanistą.
Jednak jeśli tylko się „wyuczysz” to jeszcze za mało by zostać humanistą. Musisz wyznawać pewne wartości.

Sam humanizm, zaś ma wiele imion i definicji. Można określić go jako:

  • logiczne myślenie
  • dbanie o godność człowieka
  • rozwój człowieka w środowisku społecznym i naturalnym
  • odpowiedzialność człowieka, jako gatunku za świata
  • pragnienie poznania
  • człowiek stanowi centrum uwagi, w poszukiwaniu prawdy i moralności

Ta szkolna wyliczanka, oddaje ogólny sens humanizmu jako postawy, światopoglądu. Żeby być jego przedstawicielem, trzeba czegoś więcej niż 5 z języka polskiego 🙂
Tymczasem, naszych szkolnych humanistów postrzega się jako takie automaciki do recytowania Mickiewicza i jego oficjalnych interpretacji, wykucia na pamięć sinusoidy epok i pisania ładnych wypracowań wg. odgórnych zaleceń.

W sumie matematyka też jest niezmienna sama w sobie. Żeby dokonać przełomu, potrzeba czegoś więcej niż umiejętność rachowania. Czasem wybitne odkrycia w fizyce, dokonywane były przez fantastów, których wyobraźnia sięgała w bezkres kosmosu, natomiast rachunkami zajmowali się po prostu asystenci. Nie znaczy, że sami nie potrafili. Po prostu nawet jeśli jesteś wybitnym rachmistrzem, to poruszasz się tylko w ramach cudzych odkryć. Sam ich nie dokonujesz, choć bez wątpienia na rynku pracy będzie ci – teoretycznie – stokroć łatwiej.

Na potrzeby całości przyjmijmy jednak mniej wzniosłą definicję humanizmu. Wystarczy ograniczenie do prawdziwego miłośnika nauka uznawanych za humanistyczne.

 

Kilka uwag

Naturalnie nie traktuję poważnie osób, które zapytane co to jest DNS twierdzą, że drużyna koszykarska z Nowego Orleanu. Tak samo jak tych, którzy bez mrugnięcia okiem za definicję Internetu przyjmują ten sparafrazowany w jednym podręczniku cytat:

Cyberprzestrzeń. Mimowolna halucynacja doświadczana każdego dnia (…). Graficzny obraz danych, wyabstrahowanych z banków każdego komputera ludzkiej domeny. Niewyobrażalna złożoność. Linie światła sięgającego nie-przestrzeni umysłu, roje i konstelacje danych.

Poważnie. Dlatego jak najbardziej zgadzam się: nikt nie potrzebuje, pseudohumanistów, którzy bełkoczą niczym stereotypowy postmodernista o rzeczach, których nie rozumieją.
I chyba to wystarczy by zakończyć ten akapit.

Jestem humanistą, bo…
  • interesuję się kulturą
  • ludźmi
  • historią
  • społeczeństwem

Pierwszy krok do zmiany wizerunku to zmiana sposobu mówienia o sobie. Język korzyści. Kim jestem, co potrafię, co mogę zaoferować. Trzeba oduczyć się tej jakże szkodliwej formułki „zostałeś humanistą bo nie miałeś tumanie wyboru”.

Pomnijmy dzieje HP. Nie, nie Harrego Pottera, ale Helweta i Packarda. Mieli w przysłowiowym garażu pomysły na zmianę świata. Nie zmienili. Czemu? Bo nie dostrzegali potencjału swoich wynalazków. Ktoś wiedział jak oddziaływać na konsumentów, by wykreować ich potrzeby. Znaczna część rozwiązań jest właśnie odpowiedzią na potrzeby. Jednak stworzyć zapotrzebowanie…wyższa szkoła jazdy 🙂 Konsumenci są świadomi w branżach, które ich interesują. W pozostałych nie kupując cyfr i wyników tylko „ideę”.  Chyba wpadam w marketing.

 

Rób co lubisz

nauki humanistyczne

Jeśli naprawdę pasjonuje cię tak zwana „humanistyka” – idź i to rób. Studiuj. Bo czemu nie?
Na 9999% na forach przeczytasz, że skończysz w fastfoodzie, podając ludziom mniej frytek. Pamiętajcie jednak, że są osoby które będąc w czymś dobre – robią to, zamiast siedzieć godzinami na forach atakując wszystkich na około. Ci, którzy naprawdę odnoszą sukcesy, rzadko komentują demotywatory czy inne bzdury. Zastanówcie się zatem kto Wam serwuje te obrazki i jakim cudem znajduje czas na wyżywaniu się na innych.

Jasne, są takie sytuacje gdy trafisz na całą grupę ludzi, którzy poszli na studia bo wydaje im się, że potrzebują tego papieru. Albo gdzie indziej się nie dostali, to wybrali coś łatwego. Teoretycznie.
Jednak w znacznej części przypadków – nie lądują oni na zasiłkach. Jakąś pracę zawsze mają. Tym samym znaczna część komentarzy jest pisana…dla samego faktu atakowania ludzi, którzy mają lepszą pracę niż piszący ów komentarz. Nawet jeśli ta lepsza praca to fast food.

Serio, nie uwierzę też, że te brednie pod tymi wszystkimi postami wypisują ludzie, którzy pracują w Polskiej Agencji Kosmicznej albo jacyś Robotycy, właśnie przez wielkie R.
Spotkałem się nawet z filozofem, który zajmował się marketingiem. Może wolałby zastanawiać się nad czymś bardziej złożonym, ale kreowanie marki, filozofii marki, okazało się niezłym zajęciem. I nieźle brzmi. Zajmował się też copywritingiem i kilkoma innymi rzeczami. Bezrobotny nie był.

ps.

ostatnio w rekrutacjach, na trenerów, marketingowców, bla bla bla, pada jedno pytanie:
czy posiadasz wykształcenie kierunkowe: socjologia, marketing, dziennikarstwo, pedagogika 😉 W sumie wszystko jest kwestią wizerunku. Jeśli masz wiedzę i umiesz ją sprzedać – dasz radę.

 

 

*trochę w odwrocie, ponoć jako ślepy zaułek.

 

 

 

 

jak zacząć fotografować

Jak zacząć przygodę z fotografią

Jak zacząć fotografować

jak zacząć fotografować

Potrzebny ci aparat, obiektyw i jakiś komputer. Wystarczy na początek. Ile na to masz, to twoja sprawa. Chcesz fotografować – to jest najważniejsze. W rozpoczęciu przygody z fotografią chodzi o to, by po porażkach nowicjusza się nie zniechęcić. Tylko tak samo jak w sporcie – kontynuować. Nie ma jednoznacznej recepty na to by zostać fotografem. Idź i rób zdjęcia.

Continue reading

dobra herbata

Dobra herbata

Książka o herbacie

Co można dostać lepszego na urodziny niż książkę? Książkę o herbacie! Dzięki kochanie :*

Napisania takowej podjął się Rafał Przybylok, współautor czajnikowy.pl, oraz właściciel herbaciarni w Zabrzu. Ok. Szkolne przedstawienie postaci mamy już za sobą, bierzmy się za książkę.

Continue reading

Jak to jest z tym RAW?

UWAGA:

nie jestem prawnikiem. Nie udzielam wam tu porad prawnych a jedynie chcę wskazać pewien problem, jakim jest zbytni entuzjazm, podejmowanie się pracy bez jakichkolwiek ustaleń czy umów. Na dole serwuję kilka linków do fachowców z zakresu prawa autorskiego.

RAW

to jak wiecie surowy plik, prosto z aparatu. Często zdarza się, że klient prosi o rawy bo „obrobi” sobie po swojemu. Wielu fotografów bardzo się burzy gdy trzeba zrobić coś takiego i bluzga na klienta nie przebierając w słowach. Zgadzam się z tym, że plików nie powinien obrabiać „kolega syna szefa ze szkoły wojskowej, bo on się trochę interesuje obróbką skrawaniem”. Trzeba dbać o swoją reputację, która w końcu jest dla fotografa BARDZO WAŻNA.

Continue reading

odbitki

O odbitkach

Zwieńczenie na papierze

 

 

Dlaczego warto?

Gdy wybierasz pliki do druku, za który musisz zapłacić, wybierasz tylko te które są najbardziej wartościowe. Nie koniecznie artystycznie. Czasem ważniejsze jest wspomnienie, emocje które towarzyszą danej chwili. Dlatego na papier przeniosłem mnóstwo zdjęć, które nie trafią do portfolio, ale w jakiś sposób są dla mnie bardzo ważne i nie chcę mącić ciszy wieczoru włączaniem komputera czy sięganiem po telefon. Chcę sięgnąć po zeszyt czy pudełko i na chwilę wyjąć kilka zdjęć.

Nie zapominam oczywiście o tych fotografiach, z których jestem najbardziej dumny, które trafiają do mojego PF. Wówczas trafiają na ścianę w trochę większym formacie. I służą raczej mojej satysfakcji, bowiem nie mam zwyczaju zapraszania wielu gości, którym mógłbym je pokazywać 😉

 

Continue reading

Masala Chai

Idzie jesień
masala chai

a w raz z nią chłodniejsze wieczory. Dlatego dziś mała propozycja prosto z Indii.

Szczypta historii

Herbata w Indiach może i była znana, ale nie popularna na tyle by pojawiły się jakiekolwiek poważniejsze wzmianki. Dopiero wraz z nastaniem Imperium Brytyjskiego i chęcią obejścia monopolu Chin i Japonii na herbatę, zaczęto zakładać tam plantacje. Historię herbaty znajdziecie w innym wpisie – o naparach. Nie ma pewności gdzie powstała tradycja picia herbaty z mlekiem. Wiem, że w Tybecie gotuje się ją z masłem lub mlekiem jaka. Nie mam też pewności kiedy tybetańscy mnisi zaczęli pić herbatę.

Pewnym jest natomiast, że napój taki święcił swe tryumfy na Wyspach Brytyjskich.

Continue reading