Influence marketing

Tako rzecze influencer

„Jeśli pozwolę Ci przenocować w zamian za zamieszczenie wideo, kto zapłaci personelowi, który się Tobą opiekuje? Kto zapłaci osobie, która posprząta Twój pokój? Kto zapłaci za prąd i ogrzewanie? Może powinienem powiedzieć moim pracownikom, że pojawią się w Twoim filmie, zamiast otrzymać wypłatę?” – pytał brytyjską influencerkę na początku roku właściciel hotelu Charleville Lodge.

Marketing przy Kawie

 

Nie jeden z nas przerobił oferty pracy w zamian za możliwość pochwalenia się nimi. Bądźmy szczerzy. Właściwie składano nam oferty doinwestowania cudzego biznesu za możliwość pochwalenia się tym. Możliwość pochwalenia się naiwnością jest nie do przecenienia.

Kilka dni temu miałem okazję poczytać, jak luksuowe jakoby hotele płaczą, że otrzymują oferty handlowe czy też marketingowe i przeraża je bezczelność oferujących. Żądają zapłaty albo choćby alchemicznej ekwiwalentnej wymiany. Wszak owi oferenci powinni zdobyć bazę potencjalnych klientów, opłacić pobyt w hotelu a następnie przeprowadzić całą kampanię. Kto to widział, żeby chcieć za to wynagrodzenia? 😛

Continue reading

Praca a płaca czyli wynagrodzenia artystów

Całość brzmi trochę jak manifest socjalistyczny. Na szczęście tylko trochę.
Pamiętam wywód pewnego reżysera filmów dziwnych, które ogląda on i trzech jego kolegów, przy czym nie ma pewności, że wszyscy z własnej woli. Domagał się on więcej pieniędzy od państwa, w sensie instytucji państwowych, celem realizacji swoich wizji. Cóż, artyści nigdy lekko nie mieli.

Continue reading

Najśmieszniejsze teksty klientów

Najśmieszniejsze teksty klientów

Praca z ludźmi bywa frustrująca. Przez lata zebrało mi się trochę tekstów od osób, które chciały być klientami ale z pewnych bardzo konkretnych przyczyn nie mogły nimi zostać. Otóż nie rozumiały dlaczego za cudzą pracę muszą zapłacić. Albo to doskonale rozumieli, ale liczyli na naiwność.

Continue reading

Freelancer

Freelancer

… i naturalnie czterdzieści tysięcy złotych kosztów początkowych, naturalnie płatne z góry, do tego etat. Myślę że zacznę od pracy za około 20 tysięcy netto. Będzie to nowoczesna kampania, uwzględnimy media społecznościowe i ściany w WC okleimy… Co pan o tym myśli?

 

Continue reading

obrabianie cudzych zdjęć

Nie dotykaj moich zdjęć!

Dawno, dano temu, jak klient dostał odbitki to pozamiatane. Natomiast plik to dość plastyczna rzecz, która wyzwala twórcze zapędy będące solą w oku fotografów.

Dziś jest to trochę mniej nagminne, bo wyrobiła się już pewne kultura w fotografii. Gdy zaczynałem i boom przeżywały wszystkie programy do łatwej obróbki to był dopiero Dziki Zachód. Oj było. Cuda się działy bo każdy chciał pokolorować fotki po swojemu.

Dziś raczej się to nie zdarza jakoś nagminnie ale czasem. A to u jednego fotografa ktoś zamówi zdjęcia a sam zrobi sobie postprodukcję i jakoś dziwnie wykadruje. Naturalnie wszystko leci na FB.
I co z tym fantem zrobić?

Continue reading