Biografia Lema

Lem. Biografia

Biografia Lema

Mógłbym użyć sporej ilości przymiotników do scharakteryzowania twórczości tego pisarza.
W sumie same truizmy. Każdy wie, że ciężko napisać coś negatywnego o jego dorobku. Może tylko kwestie warsztatowe, mógłby podważyć jakiś wybitny literaturoznawca.

Natomiast kim był sam S. Lem? O swej przeszłości zdradził nam niewiele. Kilka słów w Człowieku z Wysokiego Zamku, odrobina w Szpitalu Przemienienia i małe zwierzenie Rappaporta w Głosie Pana. I dużo więcej w najnowszej biografii polskiego pisarza pióra Wojciecha Orlińskiego.

Continue reading

Źle urodzone

Źle urodzone

PRL jest epoką, która jest obecnie demonizowana do granic możliwości. Cóż, przywódcy rewolucyjni tak mają, że nie potrafią przestać. Zatem nawet wiele budynków, całkiem z resztą dobrych, traktowanych jest jako bękarty słusznie minionego ustroju.

Zobaczmy zatem co ma do powiedzenia o powojennym, polskim modernizmie i wielu twarzach socrealizmu.

Jako, że architekturę lubię, mając kilka – ekhem – złotych w kieszeni kupiłem sobie książkę zatytułowaną Źle urodzone Autorem tejże jest Filip Springer, który ostatnimi czasy próbuje być autorytetem także w kwestii gustu narodowego i żyje trochę mitem Williego Zachodu.
Dopóki jednak nie próbuje być Martą Stewart wnętrz i architektury, jest nawet bardzo dobry.

 

Continue reading

Łowca androidów

O czym marzą androidy

Łowca Androidów

Czym jest człowieczeństwo? Co to znaczy być człowiekiem?

W słynnym Szpitalu Kosmicznym pada zdanie, że „każda inteligentna rasa nazywa siebie człowiekiem”. Antropologia zaś pokazuje nam, że wiele nacji swoją uznawało za prawdziwych ludzi, odbierając człowieczeństwo pozostałym.

Continue reading

Rekin

z parku Yoyogi

Jakiś czas temu dorwałem świeższą – jakoś tak 2014 rok – książkę Joanny Bator „Rekin z Parku Yoyogi”. O ile „Japoński Wachlarz” był całkiem niezły tak, tutaj pani Bator zaczęła mnie irytować. Mniej więcej w chwili gdy dumała z Japończykiem nad powojennymi losami jego kraju. Równie dobrze mogła smuteczek wylewać z Niemcem. Continue reading

drzwi percepcji

Drzwi percepcji

Gdyby udało się otworzyć drzwi percepcji, wszystko ukazałoby się człowiekowi takim, jakim jest – nieskończonym.

Teoretycznie nic nowego, bardzo wiele osób zastanawiało się nad percepcją, tym jak postrzegamy rzeczywistość. W zasadzie każda epoka i każda cywilizacja miały podobne pomysły. Różne zaś są metody kontaktu ze światem idealnym, prawdziwym, ponadzmysłowym. Bez względu na czas i odległość można to sprowadzić do platońskiej jaskini. Jedni drzwi do poszerzenia świadomości poszukują poprzez samodoskonalenie a inni poprzez boskie substancje.
Niczym fani treningu naturalnego vs supli + sterydy 😉

Manipulowanie chemią mózgu to nie tylko nasz wymysł. Oświecenie w płynie – to dopiero inwencja! Lem i jego psychemia odpadają w przedbiegach.

Aktualizacja: Znajomy sugeruje zażycie meskaliny aby zrozumieć samego Huxleya, mistyczne doznania związane ze zrozumieniem owej prawdy, jestestwa, czy jak to nazwiemy. On zgodziłby się z Huxleyem w zakresie mistycyzmu tego doświadczenia. Ja zaś nie próbuję szukać drzwi percepcji, przeżywać mistycznych uniesień pod wpływem czegokolwiek innego niż ukochana herbata. Ja uczyniłem sobie z tej książki punkt zaczepienia do rozważań o sztuce, ludzkich potrzebach. Mam nadzieję, że to krótkie sprostowanie rzuci światło na niejasności tekstu 🙂

Continue reading

książki o japonii

O książkach i o Japonii

Książki o Japonii mają pewną małą wadę: to są książki o Tokio. W zasadzie nawet nie o Japończykach, kulturze, tylko o Tokio. Japonia to bardzo mały kraj i nie może konkurować z USA. Jednak powiedzieć, że Japonia = Tokio to jak powiedzieć, że kultura Nowego Jorku jest wiodąca dla całego kraju i pominąć przesiąknięty voodoo folklor mokradeł Luizjany 🙂
Co więcej, specyficzne dla Tokio zachowania, czy zjawiska – lolitki, dziwaczne kawiarnie gdzie nerdów obsługują poprzebierane za XIX wieczne pokojówki kelnerki nie muszą być pochwalane przez mieszkańców Sapporo czy Kogoshimy. Pamiętajcie: 90% informacji poniżej to informacje o Tokio. Naprawdę nie cała Japonia biega z aparatami za lolitkami względnie marzy o pilotowaniu Eva ;P

Continue reading