Krytyka fotografii

Słowo krytyka kojarzy się jednoznacznie pejoratywnie. Jak kogoś krytykujemy – znaczy wytykamy mu błędy, albo uzasadniamy czemu w naszym mniemaniu to co robi, robi źle. Tymczasem krytyka fotografii to analiza. Krytyka może być w 100% pochlebna.

Autorytet

Przede wszystkim znajdź sobie kogoś, kto będzie dla ciebie autorytetem. Dziś może to być jedna osoba, jutro inna. Wraz z rozwojem będziesz zmieniał zdanie i szukał sobie nowych wzorów. Jednak nie mówię tu o Wielkich Fotografach XX wieku, których może już nie ma między nami. Chodzi mi o osoby, które mogą twoje prace zobaczyć i ocenić. Więc nie mów, że twoim autorytetem jest Ansel Adams albo Helmut Newton. Wiem, że to bezpieczne – ale ci panowie nie żyją i raczej nigdy nie ocenią twoich prac. Natomiast w trakcie wielu festiwali fotograficznych, można spotkać ludzi, którzy są dobrymi, jeśli nie fenomenalnymi artystami i chętnie z tobą pogadają.

Technika

Blind Critiques with Scott Kelby & Matt Kloskowski

O tych panach wspomniałem już ostatnio. Na kanale the Grid dokonują oceny nadesłanych prac. Przede wszystkim zajmują się techniką, postprodukcją. Biorąc pod uwagę, że Scott jest jednym z lepszych autorów książek, dla osób chcących wejść w świat fotografii to chyba nie trzeba już nic dodawać.

Nie oglądam każdego odcinka, ale wydaje mi się że stroną od oceny merytorycznej – i tak będę na własne potrzeby nazywał analizę treści fotografii w dalszej części tekstu. Chyba unikają takiej oceny. Choć to akurat nie jest wada, gdyż z tego co mówią, wyniesiecie więcej niż z jakiegokolwiek forum czy grupy.

Treść

I tutaj mam zagwozdkę. Czy ona jest w ogóle możliwa? Teoretycznie tak, jednak trzeba mieć świadomość, że oddawszy swoje prace do oceny komuś, musisz liczyć się z jego uprzedzeniami. Lub brakiem wiedzy.

Dobry przykład:

krytyka fotografii

Jedna ze zwycięskich fotografii, autorstwa Madsa Nissena (dobrze odmieniałem?) z WPP 2015.

Oblane zostało na portalach fotograficznych opisane niewybrednymi słowy, z których przytoczę tylko te grzecznie, brzmiące że „zboczenia trzeba leczyć psychologicznie ale już lesbijki…ich piękno i wdzięk można pokazywać, wiesz dziewczynki są ok i nie porównuj piękna dwóch kobiet do zboczeń”  Dlatego uważajcie czyimi opiniami się kierujecie. Inaczej może się okazać, że zaniechacie czegoś, co przyniesie wam uznanie w oczach jury WPP 🙂

Komu zatem pokazywać swoje prace? Kogo słuchać?
Jest to pewien problem. Dyskusja o fotografii to rzecz dość trudna. Jeśli chcecie trafiać do szerokiego grona odbiorców – fotografujcie atrakcyjne modelki. Z tatuażami lub bez. To zawsze się sprzeda.
Gdy Burhan Ozbilici fotografował terrorystę, który zamordował ambasadora Rosji – od „fachowców” dowiedział się, że ściany nie trzymają pionu. Fotografujesz faceta z pistoletem. nie trzymasz pionu. Czasem fotografia nie ma niebanalnego kadru, punktu widzenia, ostrości. Czasem jej treść ma większe znaczenie i ładunek emocjonalny niż perfekcja techniczna. I co wtedy?
Ano nic. Zapewne Ozbilici zna zasadę, że „zarówno krytyka i pochwała działają tylko odgórnie”.

A co zrobić z tym fantem?

krytyka fotografii

Albo tym?  Poszedłem i kogoś sfotografowałem. Typowe reporterskie zdjęcie. krytyka fotografii

 

Pułapki myślenia

Aby dokonać oceny a bo ja wiem, obrazów symbolistów, należy mieć w głowie znacznie symboli. Dodać, że we właściwym im kontekście kulturowym? Inaczej jest to niemożliwe. Nawet obrazy impresjonistów wymagają znajomości założeń tego ruchu, nurtu. Bez „czegoś w głowie” nie dopiszesz sobie znaczenia nawet tam, gdzie autor zostawia ci otwarte ku temu drzwi.

Jednak należy pamiętać – i nauczyłem się tego jeszcze zanim sięgnąłem po aparat – że ciągła nauka i ciągłe myślenie to pułapka. Otóż u zarania szerokopasmowego dostępu do Sieci, przesiadywałem na forach poświęconych wschodnim sztukom walki. Ludzie kłócili się tam czy oyama to styl twardo – twardy czy może twardy, z uwzględnieniem gotowania na miękko.

Jeśli spędzi się tam za dużo czasu, to może uciec Ci czas na fotografowanie. Dlatego pomyśl, poczytaj, posłuchaj i idź tworzyć.

 

  • Bardzo dobrze powiedziane. Przymierzałam się właśnie do artykułu na temat tego, czym właściwie jest krytyka i dlaczego uodparnianie się na nią wcale nie musi być dobrym pomysłem, jeśli chcemy się dalej rozwijać 😉 A co do tego, co dzieje się na forach fotograficznych… Cóż, hejt goni hejt, a na pomoc raczej nie ma co liczyć 😉

    • W sumie przyszło mi do głowy, że „uodpornienie na krytykę” może oznaczać mniejszą emocjonalność. Nie totalną głuchotę tylko zimną analizę.
      Możliwe, że to o to chodzi. Zwłaszcza gdy ktoś mówi, że robię coś źle. Zamiast rzucać krzesłem w ekran, pomyśleć, przyjąć – odrzucić. W końcu bywają takie sytuacje gdy konstruktywna nawet krytyka, może być śmiało odrzucona. Tym bardziej, że sztuce może istnieć masa poprawnych, współistniejących odpowiedzi.

      ps. Ja tam hejterów lubię. Tego bloga mam raptem 3 miesiące a już mam parę zawistników 😀
      Wyszukują mi literówki w tekstach za friko.