Jednym z ważnych elementów dawnej herbacianej kultury Japonii był ogród. To w nim zamożne rodziny stawiały specjalne pawilony by kontemplować ceremonię parzenia herbaty. Pawilon herbaciany, to miejsce, które oddziela dwa światy. Wewnątrz nie wypada dyskutować o przyziemnych tematach. Jedyne godne poruszenia to herbata, ikebana, sztuka i kultura.

Ogród Japoński

Herbata

Nie każdy mógł pozwolić sobie na pawilon herbaciany. Nie każdy też dysponował ogrodem. Jednak nie sama herbata nas dziś interesuje a ogrody. Tak bardzo obce a jednak dość swojskie. Poniekąd.
Wracając do herbaty: wokół niej narósł w Japonii pewien nurt filozoficzny. Swoisty kult codzienności. Jednak medytując w ogrodzie przy czarce herbaty nie należało głowić się nad aktualnymi podatkami. Można za to szuka doskonałego płatka kwitnącej wiśni.

ogród japoński ogród japoński

Ogród japoński a Europa

Ogród japoński cieszy się dużą popularnością przez swoją egzotykę. Dla wielu kwintesencja ogrodnictwa, minimalizmu, powiązana z herbatyzmem. Jednak początkowo były to dość duże obszary, w których łatwo było dostrzec pewne podobieństwa do ogrodów angielskich. Tak szczerze, jedni kategorycznie stwierdzają, że ogród angielski to efekt inspiracji a drudzy uważają, że że powstały niezależnie. Zarówno w jednych i drugich, dużą rolę odgrywa element naturalności, choć może brzmieć to nieco dziwnie gdy patrzymy na perfekcyjne japońskie formy. Oba typy ogrodu łączą się z wodą.
W przypadku najbardziej okazałych ogrodów angielskich, lub w stylu angielskim, akweny pozwalały na swobodne pływanie łódką, a sam obecność wody w naturalny sposób była powodem do wstawiania mostków. Choć i w Japońskich nie jest to wykluczone, gdyż ogrody te zmalały dopiero z czasem, w związku z rozwojem myśli, filozofii i mody. Projektanci i klienci chętnie też umieszczali w nich altany oraz bardziej „dojechane” elementy takie jak sztuczne ruiny gotyckich zamczysk, sztuczne mauzolea. Ogólny idea była jednak taka, by dzielony od świata kawałek przestrzeni udawał cały jego ogrom. Góry i doliny, rzeki i jeziora. Ogród japoński robi to na swój sposób, choć patrząc na jego wymuskane perfekcyjne formy, jest on raczej symboliczną metaforą wielkiego świata, niczym pejzaż zamknięty w szklanej kuli. Być może przez to wydaje się nam tak fascynujący i bardziej baśniowy, odrealniony, surrealistyczny czy abstrakcyjny.

Właśnie dlatego postanowiłem sfotografować tak dużo ogrodów japońskich jak tylko się uda 😉
Na zakończenie dodam, że na fotografiach nie zobaczycie „czystych form” ogrodów. Są one trochę wymieszane, gdyż często stanowią fragmenty, swoiste portfolio projektantów. Następnym razem opowiem o różnicy między ogrodami „wodnymi” a „suchymi”, skąd wzięły się ogrody buddyjskie i czemu, niektórzy mówią, że są wytworem Kurosawy 😉

ogród japoński

Vlog z Wrocławia

Tutaj macie kilka słów w formie vloga – nie wyszedł jak należy

Ogrody Herbaty