Nie wiem. Z jakąś dozą pewności mogę powiedzieć, że znam jedną czy drugą. Plantacje herbaty są obszerne a przepisy rodzą się głowach producentów każdego dnia. Nie jestem pewny, czy ktokolwiek zna wszystkie herbaciane mieszanki.

Drewniany Młoteczek Mnicha z Gór

Nie wiem czy istnieje taka kompozycja herbaciana. Może nie a może tak. Może zawiera 2 wiosenne i 2 jesienne listki pod czubkiem krzewu herbacianego? Mogła by.

Zabawa z tymi wszystkimi mieszankami jest taka, że nie sposób ich zliczyć. Istnieje kilka takich, które przewijają się w książkach – Żelazna Bogini czy Srebrne Igły. Powiedzmy, że jest pewna szansa, że to co dostaję w sklepach czy herbaciarniach to naprawdę to. Mam zatem kilka rodzajów herbaty. Wiele może być herbat zielonych ale żeby herbata została techną, musi być odpowiednio hodowana, traktowana, zbierana i przetwarzana. Nie można ot tak raz zebrać tych, raz tamtych liści.

Krzew herbaciany ma jednak bardzo wiele liści i można z nich tworzyć najróżniejsze kompozycje.

Herbata jak whisky

Herbaty dzielą się na czyste i mieszane. Choć i z tym określeniem też jest pewien problem.

  • Jednorodne
  • Czyste
  • Mieszane

I teraz co?

Najszlachetniejsze herbaty pochodzą z jednej plantacji. Np. chińska Srebrna Igła. Bardzo dobre herbaty mogą być mieszanką herbat z całej prowincji, regionu. Tak jest na przykład w herbatach czerwonych, czy herbacie Yunnan. Czysta lankijska oznacza, że w skład suszu wchodzą tylko herbaty lankijskie czyli cejlońskie. Powiedzmy określone liście zbiorów pierwszego i drugiego wiosennego, pierwszego jesiennego. Receptura jest stała, ale w skład takiej herbaty wchodzą liście z całej wyspy.

Mieszanki zaś – jak wspomniana śniadaniowa, którą uwielbiam z cytryną i cukrem – mogą mieć równie przyjemny smak, jednak ich składowe mogą pochodzić z całego świata. Tutaj miks Assam + Sri Lanka. Mam naturalnie swoje własne mieszanki, które mogą nie być znane światu a tylko mnie 😉

Wracając do naszej senchy czy gyokuro; te herbaty są efektem odpowiedniego przetwarzania liści na różnych japońskich plantacjach. To przysparza kolejnych trudności w klasyfikacji, bo przepis na senchę jest jeden. A kto ją wyprodukuje w jakim regionie to drugie.

Znasz czy nie?

Gdy wchodzisz do herbaciarni i pytają cię czy znasz tę czy tamtą herbatę, czasem trafiam na nazwy których nie znam. W końcu Drewniany Młoteczek Mnicha z Gór, tworzony tylko z 2 wiosennych i 2 jesiennych liści, zbieranych zaraz po pełni księżyca jest mało popularną mieszanką. W sumie to jak ze wspomnianą whisky czy piwem. Powstają nowe receptury, nowe smaki.

W sumie znaczna część herbacianych receptur to tak +/- XVIII wiek. Podejrzewam, że początkowo nie przywiązywano do tego takiej wagi. Moim skromnym zdaniem to świat Zachodu miał na to wpływ i żeby skuteczniej sprzedawać nam herbatę zaczęto bardziej dbać o markę. Ciężko nawet powiedzieć kiedy dokładnie sencha czy bancha zostały usystematyzowane. Być może były bardziej +/- w smaku? Z resztą skąd możemy to wiedzieć? Zatem tym bardziej, ciężko znać wszystkie mieszanki.