Imię Róży

Książka o książkach

Imię Róży interpretowano na setki sposobów. Jedni kochają, inni z czystej złośliwości nienawidzą, choć nie potrafią powiedzieć dlaczego. Jest to jednak jedna z najlepszych książek o książkach jakie miałem okazję przeczytać.

Continue reading

Make Photography Easier

Książka o fotografii?

Trzeba napisać książkę. Blog, jak to blog, może go sobie mieć każdy. Nawet jeśli odniesie spektakularny sukces – hehehe chciałbym – to nadal blog. Książka zaś, taka pełnowymiarowa bez względu na to czy papierowa czy cyfrowa stanowi pewne osiągniecie. Tylko czy książka napisana przez blogerkę lifestylową (?) może wnieść coś do świata fotografii?  Zobaczmy czy Make Photography Easier naprawdę czyni ją łatwiejszą.  Continue reading

Źle urodzone

Źle urodzone

PRL jest epoką, która jest obecnie demonizowana do granic możliwości. Cóż, przywódcy rewolucyjni tak mają, że nie potrafią przestać. Zatem nawet wiele budynków, całkiem z resztą dobrych, traktowanych jest jako bękarty słusznie minionego ustroju.

Zobaczmy zatem co ma do powiedzenia o powojennym, polskim modernizmie i wielu twarzach socrealizmu.

Jako, że architekturę lubię, mając kilka – ekhem – złotych w kieszeni kupiłem sobie książkę zatytułowaną Źle urodzone Autorem tejże jest Filip Springer, który ostatnimi czasy próbuje być autorytetem także w kwestii gustu narodowego i żyje trochę mitem Williego Zachodu.
Dopóki jednak nie próbuje być Martą Stewart wnętrz i architektury, jest nawet bardzo dobry.

 

Continue reading

Widok Cudzego Cierpienia

O Fotografii Susan Sontag w niektórych kręgach dorobiło się miana kultowej. Nader spostrzegawcza, aktualna pomimo upływu lat publikacja, po którą sięgają kolejne pokolenia fotografów, choć nie mam stuprocentowej pewności czy po sięgnięciu jeszcze czytają. W każdym razie w 2003 roku doczekała się uzupełnienia w Widoku Cudzego Cierpienia 
Continue reading

Southern Reach

Anihilacja

Kawał solidnego SF z tajemnicą w roli głównej. Autor postarał się, żeby czytelnik długo po zakończeniu lektury główkował co tak naprawdę stoi za pojawieniem się Strefy X i co naprawdę się w niej dzieje. Można odnieść wrażenie, że to celowy zabieg VanderMeera. Albo że nie potrafił stworzyć satysfakcjonującej odpowiedzi. Netflix zaś…cóż, nazwał wszystko zepsuł.

Continue reading

Lalki w Ogniu

Raz na jakiś czas warto wrócić do starszej książki. Zwłaszcza jeśli przykład jest dobry. Bo mam tu świetną książkę z fotografią a nie o fotografii. Choć oba typy są jak najbardziej wartościowe to czasem trzeba sobie pooglądać i poczytać dla przyjemności. Lalki w Ogniu: opowieści z Indii

Continue reading

ambitna literatura

Ośmiopiętrowy idiota

czyli przesłanie z CGI

Zbudował razu pewnego konstruktor Trurl maszynę ośmiopiętrową, której pytanie zadawszy ile jest dwa a dwa, oniemiał. Siedem, rzekła bowiem maszyna. 

Pocieszającym słowem wsparł przyjaciela Klapaucjusz:

Jest to, nie ulega wątpliwości, maszyna głupia, i to nie taką sobie zwykłą, przeciętną głupotą, bynajmniej! Jest to, o ile się orientuję, a jestem, jak wiesz, znakomitym specjalistą, jest to najgłupsza maszyna rozumna na całym świecie, a to już nie byle co! Zbudować ją umyślnie nie byłoby łatwe, wprost przeciwnie, sądzę, że to by się nikomu nie udało. Nie tylko głupia jest bowiem, ale i uparta jak kloc, czyli ma charakter, zresztą właściwy idiotom, bo oni zwykle są szalenie uparci.

Maszyna pogrzebana pod gruzami przetrwać musiała i tak powstał Optimus Prime i jego kumple. Toć każdy z nich ma co najmniej po osiem pięter… i trzeszczy.  Continue reading

Diuna

Dżihad Muad’Diba

Muad`Dib

61 miliardów ofiar w imię czego? Banda fanatycznych fedajkinów spustoszyła 90 planet by chłopiec Paul Atryda – mesjasz Diuny Muad`Dib – mógł zasiąść na imperatorskim tronie. I wszystko przez plan eugeniczny Zgromadzenia Żeńskiego, które wymyśliło sobie boga którego będzie mogło kontrolować w ramach innej narkotycznej wizji.

Narkotyczny kompleks mesjanistyczny czy pochwała dla poszukiwania poszerzenia świadomości poprzez środki psychoaktywne? Continue reading

smog

Smog

Zapach palonego drewna zawsze zwiastował nadejście zimy. Ten charakterystyczny zapach był niemal zapachem dzieciństwa. Dziś, gdy patrzę na sąsiedzkie kominy, wiem że trzeba szczelniej zamknąć okna. I to nie dlatego, że wzrosła świadomość zagrożenia, po prostu kiedyś nie było to aż tak trujące.

Continue reading