Syntetyczny Bóg

Bóg w haszyszu

Syntetyczny Bóg.
Część osób niepokoiła się co znajdzie w książce złożonej z tekstów Apostoła meskaliny, mesjasza ayahuasca, orędownika pejotlu a wydanej przez wydawnictwo którego nazwa kojarzy się z pewnym portalem. Wydawnictwo jakiś czas temu oficjalnie odcięło się od portalu i po prawdzie chyba nic ich już nie łączy poza nazwą. Sam zbiór felietonów jest najbardziej antyreligijną książką jaką czytałem w ciągu ostatnich paru miesięcy. Choć sam Huxley poszukiwał boga, to jego koncepcja zbawienia bliższa jest metafizyce i filozofii wschodu. Choć z dziwnym naciskiem na chemię, psychologię i biologię.

Continue reading

Studia fotograficzne

Rzecz o studiach

Od mojej matury mija 10 lat. Dekada. Teraz rzesze tegorocznych maturzystów czekają na…no właśnie na co? Przepustkę na studia? Wyniki? Dowód dojrzałości? Problem w tym, że szał minął. Studiowanie przestaje być wszystkim potrzebne. Spotykam coraz więcej osób, które nie specjalnie mają ochotę po maturze tracić od 3 do wielu lat na przyswajanie wiedzy, która i tak zakurzy się gdzieś pośród mózgowych zwojów. Zatem czy studiowanie ma jeszcze jakiś sens?

I jak to się ma do fotografii? Czy fotograf powinien studiować fotografię czy może ekonomię?

Continue reading

Szkoły fotograficzne

Szkoły fotograficzne

Szkoła. Kaganek oświaty, miejsce zdobywania wiedzy. To w nich spędzamy większą część swego życia by wypełnić głowy wiedzą. Przez pierwsze lata uczymy się w nich z przymusu następnie, siłą rozpędu z własnej jakoby woli. Jak zwykle bywa, jedne są lepsze jedne gorsze. Czy szkoły fotograficzne to rzecz warta rozważenia?

Continue reading

Antyestetyka

Kojarzycie wszystkie te zdjęcia, na widok których macie ochotę powiedzieć:

Zrobiłbym to lepiej

Nie raz nurtowało mnie dlaczego częstokroć drogie na rynku sztuki fotografie są tak brzydkie, jakby robiło je dziecko albo totalny ignorant? Jak to jest? Przecież potrafię zrobić to lepiej, ładniej a tymczasem olbrzymia ilość waluty idzie w tak paskudne prace? Cóż, dalej znajdziecie kilka możliwych odpowiedzi.

Continue reading

Własne mieszkanie

Własne mieszkanie – głód mieszkaniowy

Własne mieszkanie to marzenie każdego młodego człowieka. Nie czarujmy się, samodzielnie ciężko coś wynająć chyba że jest to pokój przedzielony meblościanką. Dwie osoby mają już większe pole do popisu. I dylemat: kupić czy wynajmować?

Co więcej w Polsce mieszkań brakuje, przez co osiągają one obecnie astronomiczne ceny. Bywało, że mieszkanie w wielkiej płycie sprzedawało się w cenie deweloperskiego domku. Takiego naprawdę przyjemnego, nie żadnej fuszerki.

Zasadniczo nie potrzebuję pomocy Springera by to wiedzieć. I pewnie mnóstwo ludzi również nie potrzebuje całej książki. Interesowało mnie jednak co w 2015 miał do powiedzenia jeden z popularniejszych dziennikarzy zajmujących się kwestią architektury a zwłaszcza mieszkalnictwa w Polsce.

Continue reading

Millenialsi

Pokolenie nierobów

Ani się nie uczą, ani nie pracują. Siedzą w domach z rodzicami, zadowoleni z najniższej krajowej. Nie zdają sobie sprawy, że ich lenistwo godzi w nasze PKB i rozwój gospodarczy. Co gorsza, ta banda leni, w wieku 15-29 lat nie lubi kupować nowych samochodów, domów czy mieszkań. To samo mówili o hippisach w latach 60 tych.

Herbata zafalowała w czarkach gdy kolega przywalił łapą w stół. On, zazwyczaj spokojny człek, rzucił też wiązką słów, których nie ośmielę się tutaj powtórzyć i wyłączył wraży kanał na YT, gdzie jakiś człowiek wypowiadał się na temat tego, że kolejne pokolenia nie chcą zadłużać się na 40 lat, celem zakupu pojazdu.

Continue reading

Rozczarowanie w Otchałni

10 lat. W 2008 roku poznałem młodego chłopca, który samotnie opuścił rodzinną wioskę by poznać szeroki świat. By nie kulić się w murach chaty, licząc że runy wytrzymają. Chciał stawić czoło Nocy.

Jak pewnie sami się domyślacie odzyskał runy bojowe, pchnął ludzkość do boju z Otchłanią i jej pomiotem, wykazał się nie raz a przygody jego i całej ferajny nieźle wciągały.

I rozczarował mnie na koniec bardzo, ale to bardzo.

Continue reading

Historia fotografii

Historia fotografii

Historia fotografii jest Wam zapewne znana. Przeważnie prezentowana jest jako chronologiczne zestawienie dat, najważniejszych materiałów światłoczułych oraz zdjęć stanowiących ikony danej epoki.

Dość rzadko przytaczane są postulaty, manifesty, dzięki którym fotografia torowała sobie drogę do świata sztuk pięknych. Jeszcze mniej można przeczytać na temat postrzegania fotografii jako zjawiska, które odcisnęło swoje piętno na naszym świecie.

Jeśli zaś chodzi o jakąś analizę…jaką analizę? Wszystkie teksty na temat fotografii sprowadzają się ostatnio do krytykowania millenialsów robiących sobie selfie.  Zatem jeśli macie ochotę na coś innego, to mam dla Was dwie całkiem dobre książki.

Continue reading

A na wojnie, jak na wojnie,

Fotografia wojenna. Nachtwey, Bractwo Bang Bang, CapaRosenthal, Miller, McCullin. Niektóre nazwiska przewijają się zawsze i wszędzie. Ich zdjęcia nazywane są ikonicznymi, oni owiani legendą. Nie zastanawialiście się nigdy, jak to jest, kto decyduje kto jest ikoną a kto nie? Choć żyjemy w epoce mediów społecznościowych, szerokiego wyboru to i tak powtórzymy niczym mantrę kilka bezpiecznych nazwisk.

W sumie Lyinsey Addario to również znane nazwisko, nawet bardzo znane, ale rzadko przewija się w polskiej prasie fotograficznej. Zatem dziś kilka słów o niej i fotografii wojennej.

Continue reading

Biografia Lema

Lem. Biografia

Biografia Lema

Mógłbym użyć sporej ilości przymiotników do scharakteryzowania twórczości tego pisarza.
W sumie same truizmy. Każdy wie, że ciężko napisać coś negatywnego o jego dorobku. Może tylko kwestie warsztatowe, mógłby podważyć jakiś wybitny literaturoznawca.

Natomiast kim był sam S. Lem? O swej przeszłości zdradził nam niewiele. Kilka słów w Człowieku z Wysokiego Zamku, odrobina w Szpitalu Przemienienia i małe zwierzenie Rappaporta w Głosie Pana. I dużo więcej w najnowszej biografii polskiego pisarza pióra Wojciecha Orlińskiego.

Continue reading