japonia

Książki o Tokio

Napisałem już kiedyś post o książkach o Japonii. Nie licząc paru bardzo ogólnych, większość to raczej książki  o Tokio. Japonia = Tokio. Jakby japońska wieś czy przedmieścia nie istniały. Powodem może być kumulacja wszystkich tych dziwnych rzeczy, jakże pożądanych przez zachodniego turystę. To tam narodziła się kultura kawaii która jest taką samą zagwozdką dla ichniejszych socjologów jak dla naszych millenialsi. Tokio stanowi taki jaśniejący punkt na mapie, w którym skumulowały się wszystkie dziwactwa tego kraju.

Continue reading

halloween

Halloween czy Dziady?

halloween31 października

 

Nie wiem kiedy halloween przywędrowało do Polski. Pamiętam, że już w gimnazjum przestrzegano nas przed nim na lekcjach religii. Odkąd zaś w Polsce prężnie rozwija się facebook, rok rocznie trzy strony ścierają się z sobą. Właściciele klubów i kin promują swoje dyniowe imprezy, Katolicy przypominają, że jedynym właściwym świętem jest Dzień Wszystkich Świętych a rodzimowiercy negują oba i promują dziady. Chyba głównie część II.

Continue reading

książki o japonii

O książkach i o Japonii

Książki o Japonii mają pewną małą wadę: to są książki o Tokio. W zasadzie nawet nie o Japończykach, kulturze, tylko o Tokio. Japonia to bardzo mały kraj i nie może konkurować z USA. Jednak powiedzieć, że Japonia = Tokio to jak powiedzieć, że kultura Nowego Jorku jest wiodąca dla całego kraju i pominąć przesiąknięty voodoo folklor mokradeł Luizjany 🙂
Co więcej, specyficzne dla Tokio zachowania, czy zjawiska – lolitki, dziwaczne kawiarnie gdzie nerdów obsługują poprzebierane za XIX wieczne pokojówki kelnerki nie muszą być pochwalane przez mieszkańców Sapporo czy Kogoshimy. Pamiętajcie: 90% informacji poniżej to informacje o Tokio. Naprawdę nie cała Japonia biega z aparatami za lolitkami względnie marzy o pilotowaniu Eva ;P

Continue reading