Sztuka współczesna, sztuka nowoczesna nie każdemu przypada do gustu. Gdy zabrniesz zbyt daleko w internety, obejrzysz i przeczytasz rzeczy, przez które będziesz żałował że wehikuł czas działał tylko u H.G Wellsa. Dziś zajmiemy się sztuką, sztuką ogólnie.

Zasadniczo gdy nie ma sporu o sztukę, ta nie może się rozwijać. Co do tego nie ma sporu.
Bardzo często spotykałem określenia, że opinia publiczna woli tego czy tamtego a beton lansuje innych, mniej wartościowych. Co to w ogóle jest opinia publiczna? Opinia publiczności? Jakiej? Kto jest publiką? Opinia publiczna vs prywatna? Publiczny w sensie dostępny dla ogółu? Opinia publiczna to zwrot bez żadnego znaczenia.

Każda sztuka, była kiedyś sztuką współczesną.
Kwestią jest tylko to czy zdobyła uznanie, za życia twórców, czy po śmierci.

Sztuka czy sztuka?

Trafiłem na jakiś filmik gdzie jakiś pan wykłada dlaczego sztuka współczesna to nie sztuka. Naturalnie Pollock i cała reszta zostają sprowadzeni do bazgrołów, które spokojnie mógłby stworzyć 4 latek albo każda przypadkowa osoba.

Już kiedyś o tym pisałem, ale nasz mózg posiada taką zdolność jaką jest uczenie i uczenie się. Inne gatunki także ją posiadły, ale my w chyba najwyższym stopniu. Dzięki temu nie musimy wymyślać języka na nowo. Uczymy się składani tylko słuchając jak inni mówią. Gdy coś zobaczymy w naszej głowie coś przeskakuje. To takie oczywiste! Każdy by to zrobił. Nie nabieramy przez to umiejętności manualnych, ale schematy myślenia też są istotne. Skoro wiemy, że coś jest oczywiste, to czemu nie wymyślimy nic nowego?

I czyż nie jeden Wielki Artysta nie sprzedał nic za życia albo nie umierał w przytułku cierpiąc nędzę by zostać uznanym za artystę wiele lat po śmierci?

Talent van Gogha, myśl Pollocka

Nie popieram słowa talent jako naturalnego uzdolnienia w formie predestynacji. Uważam, że raczej ciężka praca jest istotna w tworzeniu talentu. Zasadniczo do stworzenia obrazów na miarę van Gogha potrzebna jest precyzja ręki. By stworzyć dzieła takie jak Pollock – pomysł. Czasem jedno i drugie. Surrealizm na przykład ze swoją miłością do psychoanalizy czy Warhol i jego puszki. Za daleko. Powrót do przyszłości.

Damien Hirst bywa konkretny – New Religion – i zupełnie abstrakcyjny – Colour Space. Sztuka jego wymaga zdolności manualnych i pomysłu. New Religion jest dla mnie dobrą krytyką współczesnego społeczeństwa a dokładnie pewnych jego nawyków i kierunki w jakim idzie. Tym bardziej, że idea ta pięknie łączy się z lemowską psychemią, ale nie podejrzewam, żeby Hirst znał Lema.  Colour Space wymaga już innego podejścia.

Nasz 4 czy 5 latek oblewa papier farbą, ale robi to bezwiednie. Nie ma tym refleksji, pomysłu czy geniuszu. Wraz z procesem socjalizacji a później krzywdzącej nauki szkolnej wpoją mu do głowy, co jest ładne a co nie. Popisem artysty takiego jak Hirst czy Pollock, jest udać się w świat na poły dziecięcej abstrakcji z całą tego świadomością. Na przekór socjalizacji.

Idź i zrób lepiej

Albo zrób chociaż tak!

Oba stwierdzenia są zasadniczo bez sensu. Raczej zanim powiesz, że ludzie wpatrujący się w dzieła sztuki współczesnej to banda wąskonosych pseudointelektualistów najpierw spróbuj zastanowić się na co oni patrzą. Wiem, że nauczono cię, że sztuka to Narodziny Wenus. Rzecz jasna, prosta, łatwa do określenia i jakieś interpretacji. Zdarza się naturalnie, że czasem dostajemy przerost tekstu nad formą. Założenia dotyczą też sztuki współczesnej. Ktoś więcej napisał niż mógł potem wpleść w dzieło. To nie wykluczone.

Tutaj też mam taką teorię: sztuka dawna, została już zinterpretowana na 1000000 sposobów. Widz wie co ma wiedzieć, ma bez mała niepodważalne informacje. Tymczasem to co się dzieje tu i teraz, ucieka niestety interpretacji przez nieumiejętność samodzielnego myślenia. Musi przyjść ktoś i powiedzieć co jest dobre a co złe.

Naturalnie można rzucić górnolotne stwierdzenie, że ograniczone umysły nie są w stanie pojąć sztuki współczesnej i odwrócić się z wyrazem wyższości na twarzy.

Artysta tworzy sztukę czy stuka artystę?

Pytanie bez odpowiedzi. Mogę powiedzieć, że w społeczeństwie każdy pełni jakąś rolę i zajmuje jakąś pozycję. Wyższą, niższą. Ma takie lub inne wpływy. Artystą można zostać na przekór temu – choćby Banksy, kimkolwiek jest całkiem dobrze radzi sobie bez uznania establishmentu – albo z nadania osób cieszących się odpowiednią renomą i pozycją określonych kręgach. Jeśli znany krytyk pozytywnie oceni moje prace a jakiś uznany kolekcjoner – milioner w nie zainwestuje to naturalnie podniesie się krzyk, że jest to bezwartościowe i należało wskazać kogoś komu się bardziej należy.

Gdybym Was zapytał dlaczego X jest wielki, to nie jednemu będzie ciężko powiedzieć co w tych obrazkach, muzyce czy książkach jest takiego wielkiego. Tak wam, nam, powiedziano to tak mówimy. Często gęsto bezrefleksyjnie.

Sztuka jaka by nie była jest jeden z bytów z nieokreślonym zbiorze jakim jest kultura. Oba pojęcia wyślizgują się jakiejkolwiek definicji i choć podjęto masę prób, to żadna nie jest w pełni zadowalająca.

Interpretacja sztuki współczesnej

Jeszcze raz: sztuka tradycyjna, dawana została opisana tak dokładnie, że każdy z pomocą Wikipedii może stać się znawcą sztuki. Impresjoniści, symboliści i dadaiści raczej nie dokonają już żadnych zmian w tym co znamy z podręczników. By bawić się sztuką współczesną, trzeba poruszać się we współczesnej kulturze a to wymaga jej znajomości. Nie możesz zamknąć się w świecie sztuki i kultury sprzed 100 czy 500 lat i mówić, że nic co współczesne nie jest warte twojej uwagi. Świat jest pełen dobrych i złych artystów. Oprócz znalezienia takiego, który odpowiada twojemu drogi czytelniku gustowi, potrzebne są jeszcze tzw. kompetencje kulturowe. Wiedzę i zdolność poruszania się wśród treści kultury. Umiejętność interpretacji, analizy.

 Crowdfunding

Znalazłeś już artystę, którego lubisz. Co możesz zrobić? Wesprzeć go. Nie? Aha. Ty uważasz, że jest lepszy niż popierani przez rządzących światem i rynkiem sztuki, więc ktoś inny ma mu zapłacić? Ciekawe myślenie. Żyjemy w czasach gdy mamy możliwość ominięcia całego establishmentu, układów i układzików. Problem z tą formą finansowania jest taki, że odbiorca nie dysponuje dużymi pieniędzmi. Zatem potrzeba wielu sponsorów, odbiorca jest masowy. Dla malkontentów udamy się w czasy dawne. Tam artystę utrzymywali możni, którzy posiadali odpowiednią wiedzę albo opłacali odpowiednich ludzi ze swojego otoczenia by wiedzieć, jakiegoż artystę wesprzeć. Zatem tu jednak może być problem…