ambitna fotografia

Ambitna fotografia

Ambitna fotografia. Znacie ten termin, bo raz na jakiś czas Internet wypluwa go ze swych trzewi. Nikt nie wie czym fotografia jest i jakie ma ambicje, ale jest pożądana. Podobnie jak kino, literatura, muzyka i każda inny przejaw działalności twórczej człowieka. Każdy poradnik, każde forum i w sumie każdy kogo spotkacie będzie zalewał wam obcowanie z dobrą fotografią. Problem w tym, że mało kto wie czym ta dobra fotografia jest i gdzie jej szukać.

Ambitna fotografia

Osoba, która usiłuje nas przekonać, że czyta tylko najwyższych lotów literaturę i jawnie gardzi wszystkim co ma nam dać tylko i wyłącznie nieskrępowaną radość przeżycia przygody w wyimaginowanym świecie to kanciarz, ściemniacz i należy się trzymać z daleka. To samo dotyczy fotografii.

Ostatnio jeden poczytny polski pisarz napisał felieton, że nie ma czegoś takiego jak ambitna literatura. No tak. Gdyby bowiem istniała, jego literatura by się do niej nie zaliczała.
Gdy mówimy, że jakieś dzieło jest ambitne, mamy na myśli że zmusza nas do jakiegoś myślenia. Daje nam pewne pole interpretacji, ot daje powód żeby się przy nim zatrzymać. Może nawet zawiera drugie, czy trzecie dno? Definiując więc ową ambitną twórczość, możemy powiedzieć, że ma ona na celu poruszenie jakiegoś problemu, interesującej kwestii, która przeważnie jest omijana. Spowodować, abyśmy jako odbiorcy, zatrzymali się celem przemyślenia jakiejś kwestii. Mogą to być prawa człowieka, prawa mniejszości seksualnych,  degradacja środowiska, sytuacja ekonomiczna, przemiany obyczajowe, walka ze stereotypami.

Naturalnie brak tych dzieł czysto estetycznych czy rozrywkowych, spowodowałby, że wszyscy byśmy zwariowali i skończyli w kaftanach.  Osoba, która usiłuje nas przekonać, że czyta tylko najwyższych lotów literaturę i jawnie gardzi wszystkim co ma nam dać tylko i wyłącznie nieskrępowaną radość przeżycia przygody w wyimaginowanym świecie to kanciarz, ściemniacz i należy się trzymać z daleka. To samo dotyczy fotografii. Zatem, owa ambitna fotografia, to taka która zmusza nas do jakiejś refleksji. Niestety, uważam że większość narzekających na brak dobrej, ambitnej fotografii lubi po prostu narzekać. Jej znalezienie nie stanowi bowiem żadnego problemu, ona jest wszędzie na około, wręcz krzyczy żeby być oglądaną. Kolejne pytanie, to czemu widząc brak owej ambitnej fotografii, narzekacz nie podejmuje trudu nadania swojej twórczości jakiegoś dodatkowego waloru? Pod rozwagę

Mało ambitny odbiorca

W przeciwieństwie do konstruktywnej krytyki, która jest Świętym Graalem internetowej społeczności fotograficznej, ambitna fotografia wręcz krzyczy, aby być oglądaną.
Wystarczy chcieć. Zdecydowanie lepiej się narzeka, że fotografia jest byle jaka zamiast spróbować coś zaproponować, czegoś poszukać. Problem w tym, że fotografów nic nie interesuje. Mówią o tej ambitnej fotografii, zmuszającej do myślenia, do refleksji ale widziałem co się dzieje gdy dać im taką fotografię. Homoseksualizm? Nie. Feminizm? Nie. Zmiany klimatyczne? Nie. Dobra, może zmiany klimatyczne jeszcze kogoś wzruszą. Natomiast jakakolwiek próba poruszenia trudniejszego tematu przez autora wpisu, kończy się w bardzo dziwny sposób. Mianowicie stawiane mu są zarzuty, że to nie ma sensu, że statystyczny Kowalski i tak nie zrozumie. Właściwie nie chodzi o statystycznego Kowalskiego. Chodzi o komentatora. Nikt nie napisze, żeby publikować prostsze teksty bo te sprawiają mu trudność. Troska o naszego szaraczka jest wyrazem własnego niezrozumienia. Prośbą, by autor raczył obniżyć poziom.

Podobnie jest ze zdjęciami. Podobnie jak literatura czy kino, dobre zdjęcia aż błagają by być oglądanymi. W tym miejscu otwiera się przed nami wiele wątków. Bańki informacyjne, algorytmy i ich podstępność. O ile tło społeczne, pochodzenie, różnorodne formy kapitału, należy brać pod uwagę oceniając ludzkie poczynania, tak chcąc nie chcąc dużo zależy od nich samych, od ludzi. Niestety jakakolwiek próba dyskusji, pokazania czegoś ciekawego przeważnie kończy się atakiem agresji. Agresja, chamstwo, jest w stanie przepędzić każdego wrażliwszego odbiorcę. Dodatkowo, chamstwo generuje ruch. Zatem należy chamskim gustom sprzyjać. Człowiek jakby jednak nie było, jest istotą rozumną i nie jest tylko uwarunkowanym automatem. Gdyby bowiem tak było, nie byłoby różnicy w sporze o naturę i kulturę. Kultura jest po prawdzie nową naturą człowieka, ale w przeciwieństwie do uwarunkowań biologicznych można w niej wprowadzić świadome zmiany. Odbiorca woli jednak z góry odrzucić rzecz trudną, poznęcać się nad faktycznie słabym dziełem, dodając sobie tym splendoru i iść dalej. Ci natomiast, którzy lubią dobrą fotografię, chcą mierzyć się z tematami trudnymi, innym niż ich własne podejściem, muszą chcieć. Serio. Choć narzeka się na zalew niskiej jakości treści, wśród których mało jest prawdziwych pereł, to wystarczy chwila by tych pereł znaleźć całe naręcze, tak młodych jak znanych i uznanych twórców. Skoro zaś to czytacie, znaczy że zaczęliście szukać. Zatem do zobaczenia w kolejnych wpisach!

Patronite Herbata i Obiektyw

Słuchajcie założyłem sobie konto na Patronite, żeby trochę usprawnić prace nad treściami na blogu. Odrobina czasu i nowych, często rzadkich książek zawsze się przyda. Mój profil znajdziecie pod linkiem Patronite Herbata i Obiektyw