Jak fotografia to i moda. Sam za tą dziedziną nie przepadam, ale to dobry powód by o modzie napisać. W końcu coś strasznego się stało i wszystkie te chłystki w rurkach zaburzają krajobraz. Choć z tym wiąże się trochę inny powód mojego niepokoju. Historia mody obfituje w rzeczy, na które dziś ciężko patrzeć bez politowania, ale mam wrażenie że wiele osób zapomniało jaką drogę przebył prawdziwie męski strój aby stać się garniturem 😉 

Chłystek w rurkach

Po pierwsze, czemu w dobie wszechobecnych leginsów, spodenek tak krótkich, że wcale nie zasłaniają kobiecych pośladków spora!, grupa facetów około 30-40 lat dostrzega chłopców w rurkach mających +/- lat 17? Niepokojące.

Wróćmy jednak do głównego tematu – mody, mody męskiej.

Przywykliśmy, i wydaje się nam oczywiste, że ubiory kobiece i męskie różnią się od siebie zasadniczo i że ubiory kobiece są o wiele bardziej urozmaicone. Nie zawsze jednak tak było. Przez długie okresy, i to w rożnych epokach, ubiory te różniły  się w firmie minimalnie nie uwzględniając różnic w proporcji sylwety kobiecej i męskiej.

Ewa Szyller, Historia Ubiorów

Cytując dalej zróżnicowanie mody męskiej i damskiej tak bardzo jak to znamy dziś przypada na przełom XVIII i XIX wieku.

Moda

Co to właściwie jest? Zasadniczo wszystko. Modna może być muzyka, religia, kuchnia, wystrój wnętrz, filozofia, literatura i odzież. Istotną i to bardzo istotną cechą mody jest przemijalność. Ona musi zmieniać się w czasie a im szybciej tym lepiej. Dlatego czasem mówimy że nie nadążamy za modą. Jest to bowiem jeden z mechanizmów które napędzają rynek. Dlatego trendy muszą zmieniać się jak w kalejdoskopie.

Bardzo istotnym elementem mody jest unifikacja z poczuciem indywidualności. Brzmi kretyńsko? Może, ale to działa. Wyrażamy siebie poprzez łachy, czytane książki słuchaną muzę. Równocześnie należąc do miliona klonów, które łażą po ulicach. Wyglądamy tak samo. Czeszemy się tak samo, mamy takie same spodnie a mimo tego “wyrażamy swoją indywidualność”.

Historia Mody

Wiek XVI i następne

 

Przyznacie, że wzór męskości. Naturalnie w danej epoce istniało kilka sposobów ubierania, ale szczerze. Kto portretował jakiegoś prostaka ze wsi? Szlachta wiodła prym, mieszczanie chcąc uszczknąć splendoru tejże, naśladowali ich w ubiorze a chłopi sobie żyli ignorowani przez wszystkich.

Z resztą podejrzewam, że ich ubiór był prze jakiś twardych żołdaków czy innych awanturników tak samo wyśmiewany. Ale tak jak nikt nie staje do oficjalnego portretu w znoszonych bojówkach, tak wówczas nikt nie portretował się w jakichś łachach do tygodniowej jazdy konnej.

No przyznajcie, wyglądają ci panowie naprawdę męsko z perspektywy naszych czasów. Jednakże w swojej epoce byli tym samym co facet w idealnie skrojonym garniturze.

 

Kolejny delikwent do tytułu mister testosteron

 

Historia Mody

I jeszcze jeden

 

Wiek XIX

Kojarzymy go już z panami w garniturach. Wyglądał naturalnie inaczej, niż to co znamy dziś bo w końcu wszystko ewoluuje. Dla znacznej części osób jest on kwintesencją męskiego ubioru. Prawdziwy mężczyzna chodzi w doskonale skrojonym garniturze. Choć zapominamy, że tylko wiek XX dał nam facetów na koturnach, w obcisłych na tyłku spodniach, wąskich i szerokich. Czasem modne były spodenki tak krótkie, że i dziś niektóre dziewczyny by ich nie włożyły 😉 a mimo to panowie zasuwali w nich dziarsko.

Z jakiejś jednak przyczyny ostatnich kilka lat nacechowanych jest dziwną nostalgią ludzi młodych za “tym co było”, choć w 90% znają to tylko ze starych zdjęć.

Noś garniak

W sumie rzadko widzę kogoś w dobrym garniturze. Sam ich nie noszę, nigdy nie lubiłem. Skoro jednak wrzucasz memy i wrzucasz gęsto: daj przykład! Ale wiem, że tego nie zrobisz. Bo kto normalny chodzi w garniturze, gdy moda optuje za nieformalnym ubiorem i daje nam tyle luzu?

Memy są tym śmieszniejsze im mniej książek przeczytasz.

 

rys. w nagłówku freepic.com