Zanik fotografii krajobrazu

Zanik fotografii krajobrazowej

Tym razem smutny los wróżony jest fotografii krajobrazowej. Za sprawą narzędzia o dość specyficznie brzmiącej nazwie – GauGAN 😛 – dziecię bohomazy rodem z painta mogą stać się krajobrazami na miarę Petera Linka czy Charliego Waite`a. Pytanie brzmi czy tego typu rozwiązania wyeliminują fotografię krajobrazową?

Zanik fotografii krajobrazu – To się robi nudne

Poprzednio rozwiązania graficzne miały podcinać skrzydła fotografii mody. Teoretycznie jest to możliwe, gdyż fotografia miała wyprzeć grafikę. Skoro grafika staje się łatwiejsza od fotografii, to na jaką cholerę jechać 20 000 km żeby sfotografować jakąś wydmę? Jest to naturalnie zagrożenie dla fotografii stockowej ale w żadnym stopniu nie dla artystycznej czy dla fotografów krajobrazu w ogóle.

Oczywiście nasz gaugan, jeśli w ogóle istnieje a nie jest jakąś podpuchą, może wyrosnąć na dość poważne narzędzie. Wyobraźcie sobie, co można zrobić na podstawie kilku dotychczasowych zdjęć dzięki AI. Wystarczy nam kilka kadrów, by generować oświetlenie o każdej porze dnia i roku. Nowe kadry, perspektywy. Właściwie nie trzeba ruszać tyłka z łóżka.

AI kontra człowiek

Problem w tym, że to nie sztuka. Naturalnie może to mieć duży wpływ na rynek zdjęć reklamowych. Żadna mi różnica czy wakacje w górach reklamuje fotografia czy grafika jeśli mniej więcej odpowiada to temu co znajdę na około, choć bywało że reklamowali Beskidy Tatrami albo Tatry Górami Skalistymi 😉 Jednak w kwestii fotografii artystycznej, będzie ciężko. Właściwie fotografom krajobrazu jako tako nie zagrozi to w ogóle o ile nie sprzedają swoich fot właśnie jako stocki. Do tego, sposób ich powstawania. Widzieliście te bohomazy? Właściwie to taki “brief” dla naszej AI gdzie co wstawić.

Powstają tysiące identycznych zdjęć, albo bardzo podobnych. Gdy raz szlak zostanie przetarty fototuryści ruszają tłumnie, nierzadko wspomagani przez biura podróży by uchwycić identyczny kadr a następnie przypisać go swojej odkrywczości i kreatywności. AI ma większe pole do popisu, ale to nadal tylko, choć piękny, zlepek różnych elementów na podstawie cudzych dokonań.

Przypomina mi to nieco rozmowę Erazma z Omniusem, którą można znaleźć w jednej z miliona książek spłodzonych przez Briana Herberta i Kevina J. Andersona. Erazm dyskutuje z Omniusem czy maszyna jest w stanie tworzyć sztukę. Omnius udowadnia, że tak, ale Erazm, choć sam jest robotem, dowodzi że to jedynie wariacje na temat tego co w swej pamięci znalazł na temat dziedzictwa ludzi. Właściwie jest to jedyny wartościowy element tych powieści, bo syn choć w warstwie fabularnej dorównuje ojcu to zabrakło TEGO, co uczyniło Diunę jedną z najważniejszych powieści w dziejach.

Siła fotografii

Fotografia to specyficzne medium. Dlatego też od lat przysparza nam wielu trudności natury powiedzmy teoretycznej. W omawianej fotografii krajobrazu wymaga przede wszystkim krajobrazu. O ile grafika, obraz, może powstać z niczego, z fantazji twórcy, tak fotografia wymaga istnienia czegoś nim powstanie zdjęcie. Zatem siłą fotografii są te cechy które wymieniłem powyżej. Zdjęcie jest dowodem wysiłku fotografa, który włożył w dotarcie do tego szczególnego miejsca, ale nie była to ot taka sobie wycieczka. O ile turyście wystarczy sprzyjające pogoda, tak fotograf musi brać pod uwagę znacznie więcej czynników.

Teraz, nasz podróżnik potrzebuje wyczucia, umiejętności zgrania tematu, światła i kompozycji. O ile grafik pracować może w domowym zaciszu, tak fotograficy przeważnie nie. Cechy fotografii krajobrazowej, które dla mnie w kwestii wyboru tematyki bywają jej słabością, okażą się jej atutami. Tak, wiem dziwne zdanie ale nie wnikajmy w to teraz.

  • podróż
  • praca
  • wytrwałość
  • wysiłek
  • cierpliwość

Zdjęcie, które jest zwieńczeniem wcale nie jest najważniejsze. Znając ludzi na pewno ktoś – gdzieś w przyszłości – pokusi się o wystawienie w konkursie jakiegoś wygenerowanego krajobrazu, ale raz że kłamstwo ma krótkie nogi i zawsze w końcu wyjdzie na jaw.