Narodziny Ceremonii czyli Japońska sztuka picia herbaty Pan S, 7 grudnia, 20179 lutego, 2026 Japońska ceremonia picia herbaty czyli chanoyu lub chado, narodziła się w niezwykłych okolicznościach. Wprawdzie hołduje skrajnej prostocie, ale powstała w czasach przepychu i dobrobytu, przynajmniej na dworze Ashikagów. Narodziny ceremonii Chanoyu lub chado, należy do najbardziej rozpoznawalnych elementów kultury japońskiej, zwłaszcza wśród fanów herbaty. Już tutaj należy wtrącić, że cha no you oraz chado, nie są synonimami. Pierwszy termin oznacza po prostu gorącą wodę na herbatę, oraz zawiera w sobie formę. Drugi, oznacza wywodzącą się z buddyzmu zen filozofię herbaty zwaną drogą herbaty. Zarówno cha do jak i cha no you mogą istnieć niezależnie od siebie, jednakże sens cha no yu znika gdy zostanie pozbawiona chado. Dopiero wraz z odrzuceniem chado, cha no yu zamienia się w ceremoniał, czyli pozbawiony znaczenia zbiór reguł, gestów i zasad. Tutaj ponownie należy poczynić wtrącenie, iż słowo ceremonia ma bardzo różne znaczenia w zależności od kontekstu. Może bowiem oznaczać coś skrajnie skrajnie skodyfikowaną formę rytuału ale też coś pustego, pozbawionego znaczenia. Wielki nacisk na ceremoniał kład nie kto inny a Konfucjusz, któremu wielokrotnie zarzucano, że jest twórcą pusty zasad, gestów i reguł. On sam wychodził z założenia, że ceremonia wiedzie do porządku, ale niestety też prowadzi do rozwoju biurokracji. Z chado, wiążą się z nią różne wzniosłe wartości takie jak harmonia czy spokój, więc wielka szkoda, że narodziła się wśród zdrady, buntu i wojny o sukcesję. Można niekiedy odnieść wrażenie, że rozwój poszczególnych elementów kultury japońskiej omawia się w oderwaniu od tła społeczno-politycznego danego okresu. Zatem, przyszła pora, by opowiedzieć w jakiś okolicznościach narodziła się tak kochana przez herbaciarzy ceremonia picia herbaty. Szlachetni samurajowie nie szczególnie przywiązani do cnoty wierności, której rzekomo hołdowali, odsunęli cesarza od władzy dając początek okresowi Kamakura. Po niemal stu pięćdziesięciu latach, z pomocą rodu Ashikaga, cesarzowi Go-Daigo udało się odzyskać władzę na całe trzy lata w ramach tak zwanej Restauracji Kenmu. Ród Ashikaga, uznał jednak, że silny cesarz jest mu nie na rękę i zdradziwszy Go-Daigo, przeszedł na stronę cesarza Kōgona. W ten sposób rozpoczął się okres Nanboku-chō czyli swoistej dwuwładzy, kiedy istniały dwa dwory cesarskie i dwóch siogunów. Właśnie w tym okresie wykształciła się słynna „ceremonia parzenia herbaty” zwana chanoyu. Wersja tej historii, znana wśród miłośników herbaty, obejmuje przeważnie jedno nazwisko, mianowicie Sen no Rikyū. Nie dość jednak, że to nie on jest twórcą nurtu wabicha, to jeszcze przez większość czasu jednak, nie traktowano go zbyt poważnie. Dopiero na dworze Toyotomiego Hieyosi znanego jako Taiko, zdobył sobie wielkie wpływy. Nie wiadomo jednak jaki był tego powód. Bardzo możliwe, iż wywodzący się z gminu Hideyoski, czuł pewien sentyment do Rikyū, choć ten był synem właściciela magazynu, co mogło stawiać go nieco wyżej w hierarchii od prostego żołnierza piechoty ashigaru. Wbrew też obiegowej opinii, Japończycy a zwłaszcza wyższe warstwy społeczne, nie przepadały za surowością. Jedną z najsłynniejszych budowli powstałych za panowania rodu Ashikaga, był Złoty Pawilon. Sama ceremonia herbaciana odbywała się zaś z wielkim przepychem, bowiem okres Muromachi, to okres fascynacji kulturą chińską. Ważnym propagatorem sztuki parzenia herbaty, który odegrał w niej wielką rolę był Sōami, artysta hojnie wspierany przez dwór Ashikaga. Nie można jednak powiedzieć, żeby był wielkim orędownikiem skrajnej surowości, bowiem spod jego ręki wyszedł słynny Srebrny Pawilon. Wprawdzie nie ukończono jego posrebrzania, z powodu przejściowych problemów przodującej gospodarki feudalnej, lecz taki zamysł był. Istotnym wkładem w herbacianą estetykę wabicha, miały być ogrody suchego krajobrazu, zwane kamiennymi. Najsłynniejszą realizacją Sōamiego miał być ogród wokół Świątyni Smoka oraz Złotego Pawilonu. Według niektórych źródeł, to on odpowiada też, za oprawę ceremonii herbacianej, jako biegły w sztuce malarskiej oraz układaniu kwiatów. Wartą wzmianki ciekawostką, iż stosowana w trakcie japońskiej ceremonii picia herbaty sproszkowana matcha, stosowana była w Chinach, w okresie dynastii Tang, skąd przybyła do Japonii. Totman podaje, iż była już spożywana w Japonii w okresie ritsuryō, jednakże był to okres Asuka i Nara. Ritsuryō odnosi się do scentralizowanej władzy, na modłę chińską. Rownież malarstwo tego okresu jest bardzo zdobne, pełne przepychu a najcenniejsze przedmioty jakimi można się było pochwalić, sprowadzane były, a jakże, z Chin. Bezpośrednim twórca nurtu wabicha był filozof Murata Jukō. Stał ona w opozycji do wszechobecnych nurtów chińskich, bowiem Murata proponował surowszą w formie porcelanę japońską, krytykował bogate, pełne przepychu i chińskich dzieł sztuki pawilony herbaciane lub altany na rzecz czegoś bardziej japońskiego. Jego myśl z jednej strony mogła zostać zainspirowana a z drugiej rozpropagowana wydarzeniem jakim była Wojna Onin. Wpierw przez przez Kioto, później znaczną część Honshu przetoczyła się trwającą dekadę wojna domowa o sukcesję. Panujący siogun Ashikaga Yoshimasa, na próżno starał się bowiem o syna. Postanowił zatem swym następcą uczynić swego brata, Ashikagę Yoshimiego. I jak to zwykle bywa, wówczas żona urodziła mu upragnionego następcę. Wycofał się więc z obietnicy danej bratu a ten uznał, że skoro zrezygnował z klasztornego życia, coś mu się w zamian należy. W telegraficznym skrócie, zamiast pokornie pogodzić się z losem, wszczął bunt i jął palić co popadnie. Podobno Yoshimasa, chciał nawet dotrzymać obietnicy ale jego żona optowała za osadzeniem syna na tronie, celem utrzymania się przy władzy. W grę wmieszani byli też Yamana Sozen, zwany Czerwonym Mnichem oraz jego rywal, będący równocześnie jego zięciem, Hosokawy Katsumoto. Wojna zdziesiątkowała stolicę, co w przyszłości okaże się bardzo japońskim zwyczajem. Wszyscy wychodzili bowiem z prostego założenia, że zwycięstwo usprawiedliwia każdy bunt. Doskonale zostało to wyrażone w powieści „Shogun” Jamesa Clavella, w rozmowie Anjina, z panem Toranagą, z których obaj wzorowani są na postaciach historycznych, a o których niebawem będzie mowa. Walki wybuchły nagle i z wielką siłą trwały od 1467 od 77 roku. Z 900 000 mieszkańców Kioto przy życiu ostało się raptem 40 000. I nie należeli oni do najszczęśliwszych mieszkańców Japonii. Szogunat Asikaga utrzymał władzę, jednak była ona szczątkowa i koniec okresu ich panowania również był chaotyczny. Został on nazwany „epoką wojen” lub Sengoku, bowiem wojny gęsto przetaczały się przez Kraj Kwitnącej Wiśni. Wszystko zakończyło się dopier bitwą pod Sekigaharą w roku 1600, która to bitwa rozpoczęła okres panowania Tokugawów. Jednakże nawet w tym okresie, zaproponowana przez Sena no Rikyū surowość, nie stanie się wiodącą modą wśród dziedzicznej szlachty. Zarówno okres panowania Nobunagi a później Hideyoshiego, to czas niezwykłego rozwoju sztuki ale też okraszony olbrzymim przepychem, zwłaszcza w wydaniu tego drugiego, znanego jako Taikō. Przykładowo, siogunowie wspierać będą szkołę Kanō, wraz z ich złotymi tłami i monumentalnym malarstwem parawanowym, które zdobiło wspaniałe wnętrza zamków. Przykładem takiego zbytku jest chociażby słynny zamek Hijemi. Wabicha, stała się popularna głównie wśród ubożejących samurajów. Klasa ta była wyjątkowo zróżnicowana i po dziś dzień, nie do końca wiemy kogo wypadało nazywać samurajem. Chociażby w okresie Sengoku, samurajami nazywani biedną, chłopską piechotę ashigaru. Żaden dziedziczny feudał, nie pozwoliłby sobie na określenie się tym samym terminem, co chłopski syn. Co prowadzi do pewnych komplikacji, zważywszy, że na stołku sioguna zasiadł potomek żołnierza piechoty. Bezpośrednim kontynuatorem Muraty był Takeno Jōō, choć nie miał okazji spotkać mistrza, bowiem urodził się w roku jego śmierci. Sen no Rikyū zaś pobierał nauki bezpośrednio od Jōō. Rikyū uważany jest za mysliciela, który nadał wabicha ostateczną formę. To on jakoby dopracował cha no yu, doprowadzając do wytworzenia znanej nam dziś formy. Obficie czerpał z tego, co zaobserwował w surowym życiu japońskich chłopów, choć nie był prekursorem tego nurtu. Tutaj właśnie historia zaczyna się komplikować, bowiem wabicha stała się więc popularna wśród tych, którzy wcześniej mogli pozwolić sobie na odrobinę luksusu, lecz utracili status i dochody. Zważywszy na ciągłe niepokoje, wojny i rzezie, do lamusa odeszły wielkie ogrody, mające stanowić odzwierciedlenie japońskiego krajobrazu. Nagle okazało się, że symboliczny strumień, wyznaczony grabiami w piachu może cieszyć tak samo jak ten prawdziwy. Niektóre ogrody były tak okazałe, że po znajdujących się w nich jeziorach można było pływać łodziami. Takie ogrody wymagają jednak spokoju, czasu by rozkwitnąć. Ogród suchego krajobrazu wymaga zaś odrobiny piachu, żwiru, kamienia i grabi by o niego zadbać. Podobnie jest z pawilonem herbacianym, który można było naprędce skleić, a żal po jego spaleniu czy przejęciu posiadłości prze wrogów był niewielki. Dlatego tez można śmiało stwierdzić, że wabicha to estetyka wojenna. Dziedziczni feudałowie bronili się jednak przed wpływami tego nurtu jak mogli. Początkowo Taiko wydawał się zafascynowany pomysłami Rikyū, jednakże mając ku temu możliwości lubował się w przepychu i splendorze. Im bardziej Rikyū naciskał, tym bardziej nie w smak to było Hideyoshiemu, który z czasem uznał jego poglądy za manifest polityczny a całą tę surowość za kpinę z jego pochodzenia. W przypływie złości kazał mistrzowi ceremonii popełnić seppuku. Warto bowiem przypomnieć, wiedzieć, że Toyotomi wywodził się z gminu i nim dostąpił zaszczytów, jego rodzina stała w hierarchii niżej niż rodzina Rikyū. Nie było to jednak rzadkością, bowiem wielu samurajów, było chłopami i często wymieniali motykę na miecz. Od czasów Heian, kiedy siły cesarskie składały się z milicji kondei, wielu miało w domach broń. Często też zasilali armie poszczególnych panów, w trakcie zmagań wojennych. Przez długi czas, słowo samurai oznaczało najniższą warstwę wojowników na służbie. Dla dziedzicznych szlachciców nazwanie samurajem, było wręcz obelgą. Hideyoshi był rzadkim przypadkiem, gdy człowiek tak nisko urodzony zdobywa takie zaszczyty. Zadecydowały tutaj zmysł polityczny i wojskowy. Dzięki jego decyzjom Nobunaga z łatwością zjednywał sobie sojuszników ale też bez trudu zwyciężał wrogów na polu walki Przyznać trzeba, że przyczyny śmierci Rikyū mogły całkowicie odmienne. Często trafiał w sam środek politycznych sporów, na zasadzie cwanej gapy. Z dziwnych i nieznanych przyczyn zawsze był tam, gdzie działo się coś ważnego. Będąc mistrzem ceremonii wspomnianego Nobunagi a później jego prawej ręki, Hideyoshiego, zawsze wiedział skąd wiatr wieje. Obracał się wśród najważniejszych ludzi w historii Japonii. Podobno Hideyoshi później żałował swojej decyzji, ale cóż. Sen no Rikyū uważał, że pałacowa wystawność nie pasuje do Japonii. Filozofowie poszukiwali tożsamości wysp, w oderwaniu od chińskiego importu. Należy też pamiętać, że herbata herbatą, filozofia filozofią, prosta prostotą a surowość surowością a mimo tego lepiej się śpi w pałacu niż na klepisku. Warto też pamiętać, że wyższe warstwy społeczne, nie przepadały za stylem wabicha. Dziś ich upodobania zostały ochrzczone mianem bukecha, lecz nie jest to oficjalna nazwa a prawdopodobnie mieszczańskie określenia na bogaty styl preferowany przez dawnych wojowników. Słowo buke oznacza klasę ale też kulturę wojowników, którzy robili wszystko by odciąć się od surowości wojskowego namiotu. Ot, takie dziwy. Słynny Sen no Rikyū, choć dużo mówił o prostocie, zawsze przebywał w towarzystwie wielkich panów. Ostatecznie stał się podziwianym mistrzem herbaty wśród kupców i mieszczan, natomiast za opowiadanie głupot o ubóstwie w obecności człowieka z gminu, który stał się władcą Japonii, musiał rozstać się z życiem. Można się spierać o przyczyny śmierci Rikyū. Był istotnym politycznie człowiekiem o wielkich wpływach, nie tylko na herbatę. Pod koniec życia Toyotomi zachowywał się dziwnie, żył w ciągłym napięciu lecz zdradzał także objawy paranoi. Okres jego rządów to notoryczne spory, waśnie, zabójstwa, napaście. Ciągle nie rozwiązana była sprawa sukcesji a im starszy stawał się Taikō, tym bardziej narastało napięcie, kto będzie władał dziedzictwem rodu Oda. Zabawa była przednia, bowiem trup i intryga ścieliły się gęsto. Ważną informacja jest, że sam Oda Nobunaga, choć człek porywczy, okrutny i chyba nie najlepiej wychowany, sprawił, że utensylia herbaciane stały się nieziemsko cenne. Zdawał on sobie sprawę, że pewnego dnia nie będzie miał co rozdawać swym wasalom. Ponoć kolekcjonował on, przez kolekcjonował mam na myśli rabował, herbaciane utensylia, które następnie rozdawał w formie nagród. Stały się one bardzo cenne, świadczyły bowiem o statusie posiadacza. Być może dlatego Sen no Rikyū musiał pożegnać się z herbatą bowiem zaniżał wartość kolekcji Hideyoshiego na rynku. Wabi to estetyka surowości, przeciętności, jednak nigdy nie przyjęła się w całej Japonii i we wszystkich warstwach społecznych. Budziła ona sprzeciw, zwłaszcza zamożniejszych warstw społeczeństwa, by ostatecznie zostać zaadaptowaną przez mieszczan oraz bogatych kupców. Był to bowiem akceptowalny kompromis pomiędzy uszczknięciem szlacheckiego splendoru a dostępnością. Wśród wyższych warstw społecznych, przepych na modłę chińską nadal cieszył się większym poważaniem. Często można przeczytać, że pawilon herbaciany winien być surowy niczym wiejska chata. Ciekawe, zważywszy na to, że możni budowali okazałe posiadłości. Słowem wabi określa się również pewną formę moralności. Chodzi też o zachowanie naturalności, cieszenie się codziennością, ciszą i spokojem. Czasem czarki celowo mają pewne niedoskonałości, specjalnie stworzone w trakcie ich wykonywania by w pewien sposób drażnić pijącego. Za najdoskonalszą ceramikę, właściwa duchowi wabicha uchodzi raku-yaki. Chodzi o pewne przypomnienie, że nic nie jest doskonale i nie należy się tym przejmować. Sabi natomiast wyraża akceptację dla starzenia się. Najcenniejsza czarka do herbaty, to nie te które właśnie wyszły spod rąk rzemieślnika. Najcenniejsze są te, z których kilka pokoleń już piło. Zatem niektóre utensylia cennymi miały dopiero się stać. Przedmioty naprawiane, na przykład wyszczerbione czarki, również mają swój subtelny urok. Wywodzi się to z estetyki i logiki wojennej, gdy wszystko może przepaść bezpowrotnie. Początkowo chodziło o zaniedbanie, pozostawienie chociażby pawilonu swojemu losowi. Następnie przerodziło się to w pogodzenie się naturalnym upływem czasu, nie maskowaniem pewnych oznak zużycia. Wabi i sabi należą do stylu sō. Należy pamiętać, że wszystkie te poglądy stały się modne w okresie wojennej zawieruchy. Pierwszym zwiastunem zmiany, była moda na ogrody suchego krajobrazu, które stały się nader popularne już okresie Wojny Onin. Wcześniej, zwłaszcza możni panowie uwielbiali ogrody rozległe, stanowiące imitację japońskiego krajobrazu. Doskonały ogród powinien być otoczony pagórkami, pomiędzy którymi znajdowało się jezioro po którym można było pływać łódką. Zmagania wojenne znacznie uszczupliły jednak skarbce i sakiewki oraz przegnały wielu z ich włości. Stąd też zaszła potrzeba tworzenia ogrodów, które można założyć szybko przy pomocy grabi i kilku kamieni. Delikatne zaś czarki często narażone były na uszkodzenie, gdy zabierano je w popłochu ratując skórę. Najzwyczajniej akceptacja ich ubytków, stała się wówczas praktyczna, podobnie jak akceptacja „upływu czasu”. Po cóż remontować pawilon wielkim nakładem kosztów, skoro zaraz może spłonąć? Wielką rolę w promocji tego podejścia odegrać miał nie kto inny jak Oda Nobunaga, który doskonale zadawał sobie sprawę, że kiedyś zabraknie mu żyznej ziemi, którą mógłby obdarowywać swoich towarzyszy. Zaczął więc nagradzać ich wszelkiej maści utensyliami do herbaty, które zaczęły nabierać wartości. Zapoczątkował w ten sposób pewną modę i przyczynił się do nadania większej wartości ceramice, która następnie na rynku wtórnym uzyskała znaczne ceny. Ubożejąca warstwa samurajów nierzadko wyprzedawała rodowe dobra, by mieć się za co utrzymać. Oni również zwracali się w stronę mieszczańskiej estetyki, zwłaszcza w okresie Edo. Wówczas to nastąpiło największe rozwarstwienie tej klasy, bowiem jedni przeistoczyli się w majętnych feudałów, związanych z dworem sioguna, drudzy stali się urzędnikami, ale całe rzesze popadły po prostu w ubóstwo. Nierzadko sprzedawali głownie swych mieczy, najmowali się do ochrony, nie zawsze legalnych biznesów, wracali na wieś a w najlepszym wypadku nauczali mieszczan strzelania z łuku czy szermierki. Nie dla wszystkich była to jakaś wielka ujma, bowiem sami będąc potomkami chłopów, nierzadko siłą wyciągniętych z chałup i wcielonych do wojsk tego czy innego możnowładcy nagle zyskali niebywały awans społeczny. Zwłaszcza, gdy ich wsie się nie ostały, mieszkańcy rozpierzchli lub zostali wymordowani. Wówczas dla wprawnego byłego żołnierza nauczanie strzelectwa było niemałym awansem. Dziś, spadkobiercami myśli Rikyū są zaś szkoły Urasenke, Omotesanke i Mushanokoujisenke. Szkoła Urasenke, za główny cel uznaje satysfakcję gościa, podczas gdy Omotesenke skupia się na prostocie. Pierwsza szkoła, preferuje utensylia wysokiej jakości, mające zadziwić gości, podczas gdy przedstawiciele Omotesenke, postawią na skromność. Pewną zagadką jest, czy faktycznie zależnie od okazji, serwuje się herbatęw formie usucha lub koicha. Pojawiła się informacja, lecz jest ona relatywnie świeża, że w trakcie mniej formalnych spotkań, każdy gość otrzymuje herbatę we własnej czarce, przygotowaną z mniejszej ilości herbacianego proszku, czyli usucha. Gdy spotkanie ma formalny, podniosły wydźwięk, oferuje się gościom gęstą koiche. Wówczas wszyscy piją po kolei z jednego naczynia, najczęściej matchawanu. Ciężko jednak uwierzyć, by koicha była możliwa do przełknięcia, bowiem przypomina herbaciane błoto. Warto też pamiętać, iż istniała masa szkół, stylów, koncepcji podawania i picia herbaty, podobnie jak szkół artystycznych czy malarskich. Nierzadko, łącząc cha no yu, z klasą samurajów a zwłaszcza możnej, dziedzicznej szlachty przypisuje się jej fascynację szkołami ykio-e, takimi jak Utagawa czy Kaigetsudo. Wśród wyższych warstw zdecydowanie przodowały Kanō, rywalizująca z nią Tosa oraz Rinpa, która propagowała styl japoński a raczej rdzenny, zwany yamato-e. Wabicha, stała się też szalenie popularne wśród kupców i mieszczan, znanych jako chōnin. To oni ją ostatecznie rozpropagowali i wnieśli niemały wkład estetyczny. Nierzadko bronimy się przed wpływami mieszczańskimi, chociażby z sprawą mieszczańskiej moralności, błędnie przypisując szlachcie jakieś wyższe wartości. Jedyną wartością jakiej hołdowali to ludobójstwo. Tymczasem to mieszczanie i kupcy, nadali wabicha ostateczny charakter. Bardzo często zapomina się, iż malarstwo i ikebana, z którą tak jak z herbatą łączy się kadō, odgrywa wielką rolę w sztuce japońskiej. Często zapomina się, że kompozycja kwiatowa, stanowiła obiekt nie mniej interesujący, niż obraz w takonomie. Piszący o ceremonii picia herbaty, ignorują fakt, że nie wszystkie szkoły zgadzają się jak składać ściereczkę zwaną fukusa. Z polskiego piśmiennictwa wynika, że istnieje jedna, jedyna szkoła herbaty i na tym koniec. Kolejną wadą jest brak jakichkolwiek informacji o sztuce czy układaniu kwiatów. Wspomina się, że mają być, ale nie przykładają do tego większej wagi. Wielka szkoda, bowiem ikebana to sztuka taka sama jak parzenie herbaty. Tymczasem herbata to tylko jeden z wielu elementów. Porzucenie rozmów o sztuce, zrozumienia chadō i kadō, sprawiają, że cha no you, prawdziwie zamienia się w ceremonię. Pusty, pozbawiany znaczenia teatrzyk, będący zbiorem nic nieznaczonych gestów. Patronite Herbata i Obiektyw Słuchajcie założyłem sobie konto na Patronite, żeby trochę usprawnić prace nad treściami na blogu. Odrobina czasu i nowych, często rzadkich książek zawsze się przyda. Mój profil znajdziecie pod linkiem Patronite Herbata i Obiektyw Share this:Click to share on Facebook (Opens in new window)Click to share on Twitter (Opens in new window)Click to share on Tumblr (Opens in new window)Click to share on Reddit (Opens in new window)Like this:Like Loading... Podobne Historia Kultura O herbacie O Japonii Asikaga YosimasaChadoChanoyufilozofiaherbataherbatyzmjaponiaJapońska ceremonia picia herbatyMurata Jukōokres Asikagaokres Muromachiokres Nanboku-chōokres SengokusabiSen no RikyūSoamiWabiWojny Oninzen