Skip to content
Herbata i Obiektyw
Herbata i Obiektyw

O fotografii, herbacie, kulturze i sztuce

  • O mnie
  • Kontakt
  • YouTube
  • Facebook
  • Instagram
  • Patronite
  • Lista patronów
Herbata i Obiektyw

O fotografii, herbacie, kulturze i sztuce

Krótko o modzie

Pan S, 30 lipca, 201814 marca, 2026

Moda to specyficzny mechanizm, który czyni identycznym w różnorodności. Brzmi to jak paradoks, ale gdy się nad tym zastanowić jest to mechanizm genialny, choć mający wady.

Tacy sami

Pierwszy, który przyjrzał się mechanizmowi jakim jest moda z perspektywy socjologicznej był nie kto inny a George Simmel. Miało to miejsce około 1905 roku i zapoczątkowało refleksję na temat tego, jakie funkcje moda pełni w relacjach międzyludzkich. Jego refleksja pokazuje również, jak ważną rolę w socjologii, w naukach społecznych w ogóle odgrywa refleksja filozoficzna i obserwacja. Ażeby jednak o modzie mówić, wpierw trzeba zdefiniować czym ona właściwie jest. Można ją zdefiniować jako krótkotrwałą popularność i to właściwie wystarczy, bowiem swym zasięgiem obejmuje ona nie tylko odzież, uczesanie ale nawet styl życia, poglądy czy wierzenia. Wprawdzie ciężko mówić, by osoba zmieniająca wierzenia jak rękawiczki była prawdziwie religijna czy uduchowiona, tak religie również podlegają modzie. Wschodnie medytacje ustępują miejsca innym praktykom, chociażby astrologii czy wróżeniu z kart. Nie oznacza to jednak, że samo zainteresowanie jest powierzchowne, bowiem w wyniku zaangażowania się w jakąś modę, chociażby obecnie panującą na fotografowie, można na stałe wsiąknąć w świat fotografii. Podejrzewam jednak, że wielu fotografię porzuci równie szybko jak się nią zainteresowało.

Świetnym przykładem tego jak moda działa, jest instagramowy profil Insta Reapeat. Jego autorka wyszukuje modne aktualnie zdjęcia i tworzy z nich kolarze. Tylko wiedza o charakterze profilu, pozwala stwierdzić, że zdjęcia te nie należ do jednej osoby. Niewiele się bowiem miedzy sobą różnią a jednak każdy z ich autorów uważa się za wielkiego indywidualistę. I tak w gruncie rzeczy jest, bowiem poprzez modne zachowania wyrażamy niemą przynależność zachowawszy indywidualność. Wystarczy wyjść na ulice i popatrzeć ile klonów biega po niej każdego dnia. Kobiety i mężczyźni w najróżniejszym wieku, wyglądają niemal identycznie względem swoich rówieśników, należących do podobnej klasy. Moda ma bowiem wymiar klasowy, wyrażający się poprzez gust. Na ten indywidualizm pozwala im ilość dostępnych do wyboru elementów. Ot, takie budowanie siebie z klocków Lego. Ich zbiór jest skończony, nikt sam nie wymyśla nowych. Tutaj trzeba zdać się na producentów, bowiem mało kto potrafi szyć, dziergać czy para się jakimś rękodziełem. Jeśli jednak potrafi, zawsze może dodać coś od siebie. Dzięki temu wszyscy zapewniają sobie zaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa, przynależności, akceptacji. Z drugiej jakoś w ten sposób wyróżniają się z tłumu, nawet jeśli tylko we własnej głowie. Weganin, buddysta o zapędach antykorporacyjnych? Proszę bardzo. Fotografujący analogiem, trochę zagubiony neohipster? Wedle życzenia! Maniak fitnessu i jedzenia w proszku? Jak sobie życzysz! Oto można swoją niepowtarzalną, wtórną osobowość zbudować wedle uznania, które i tak narzucone jest z zewnątrz.

Bywa jednak moda zwodnicza, bowiem „klasyczna męską elegancja”, w poczt której zaliczyć można garnitur, jest jedynie okrzepnięciem ekstrawaganckiego stroju. Jakkolwiek wśród wielu mężczyzn współczesna moda budzi sprzeciw, tak warto wiedzieć, że popularność prekursora współczesnego garnituru, zapoczątkował dandys i modniś Beau Brummell. Tak to już bowiem było, iż mężczyzna winien być modny. Można posunąć się do stwierdzenia, że tradycja to moda, która nie przeminęła. Stąd stwierdzenie, iż istnieje coś takiego jak fotografia tradycyjna, w postaci dawnego, nowomodnego wynalazku, którzy przetrwał i koegzystuje z fotografią cyfrową. Oznacza to, iż z mody, chwilowej fascynacji może narodzić się coś nowego. Moda ma to do siebie, iż każdy pragnie uszczknąć swój kawałek tortu, przez co wzrasta liczba informacji. Nie zawsze płynie z nich wiedza pogłębiona, co widać na przykładzie fotografii. Tutaj mamy do czynienia ze prawdziwie internauckim surfowaniem, czyli ślizganiem się po powierzchni. Dla wielu jednak będzie to początek wieloletniej przygody, której nie zaczęliby w innych okolicznościach. Ten kto po przejściu fali mody na siłownię, sztuki walki czy literaturę, bowiem nawet czytelnictwo może być kwestią mody, znajdzie pasję na całe nieraz życie. Zaletą mody jest bowiem to, iż jest masowa. Masowość pozwala zarobić a tym samym skłania do inwestycji. Po cóż drukować milionowe nakłady książek, z których sprzeda się kilka sztuk garstce zapaleńców? Jest zatem moda pewną formą przełamywania gatekeepengu, czyli monopolu pewnej wtajemniczonej grupy. Stąd właśnie utyskiwania fotografów, którzy zazdrośnie strzegli swych sekretów. Gdy zaś okazało się, ze chroni ich jedynie ograniczenie w dostępie do wiedzy, wielu, którzy przez lata czuli się elitą, z dnia na dzień straciło swą pozycję. Nie jest zatem moda taka zła, jak ją malują. 

Choć oczywiście potrzeba naśladownictwa, może wziąć górę tak jak w przypadku prezentowanego Insta Reapeat. Autorzy skaczą po kadrach i estetykach, nie mając czasu na skupieniu się na sobie. Wprawdzie przekonani są, że dają upust własnemu Ja, ale tak naprawdę jest to przewaga Ja odzwierciedlonego w oczach obserwujących, którzy mają konkretne oczekiwania. Dziś taka estetyka jutro inna, ważne żeby widzowi się podobało. Ten kto szał mody przetrwa, ma szansę iść dalej. Ten kto mu ulegnie, porzuci fotografię dla kolejnego hobby, które również może przeminąć jak sen złoty. Tutaj należy omówić zjawisko konformizmu. Pamiętacie słynny eksperyment Salomona Asha, ten z kreskami różnej długości? Załóżmy, że robisz dziwaczne zdjęcia. Najprawdopodobniej nie stosując się do powszechnie akceptowanej estetyki, tematyki, spotkasz się z odrzuceniem. Część z nas to potrafi, dla części jest to nie do zniesienia. Lepiej zacząć robić popularne zdjęcia niż znaleźć się na marginesie społeczności. Stąd pomysły by ukryć przed oglądającymi liczbę lajków na insta czy fb. Duża liczba lajków przyciąga kolejne lajki, mała liczba zniechęca z obawy, przed polubieniem czegoś niepopularnego. Działa to nie tylko w kwestii mediów społecznościowych ale samego społeczeństwa czy społeczności. Nielubiane dziecko w szkole, nie znajdzie przyjaciół bo jest nielubiane i lepiej trzymać się od niego z daleka, niż dorobić się łatki jego kumpla i zostać odrzuconym. Arjun Appadurai jest orędownikiem stanowiska, że nie można oddzielić mody od konsumpcji. Moda jako taka polega na bardzo szybkim konsumowaniu kolejnych dóbr w sposób ostentacyjny. Można tutaj podać prosty przykład ludzi którzy stoją w kilometrowych kolejkach pod supermarketami aby zakupić nowy model modnego iPhone, tylko po to żeby go posiadać a następnie eksponować w każdej możliwej sytuacji i wykorzystywać głównie do obsługi aplikacji Facebook.

Co więcej Appadurai stwierdza, że moda to rytm, czyli zmuszanie konsumentów do zapatrywania się w przyszłość. Można to zobrazować prostym zabiegiem projektantów odzieży, czyli prezentacją trendów na nadchodzący sezon. Latem prezentuje się odzież, którą należy nosić jesienią. Appadurai wspomina o demokratyzacji mody, choć nie używa tego określenia. Zauważa po prostu, że istnieją co najmniej dwa trendy, które można naśladować. Subtelne, służące do odczytywania i ostentacyjne, ociekające ozdobami. Te pierwsze przygotowywane są dla tych, którzy potrafią docenić subtelne elementy a drugie dla tych, którzy muszą być pewni, że są widziani. Niemal wszystkie koncepcje socjologiczne na temat mody są bardzo podobne i uznają jej rolę w utrzymywaniu ładu społecznego. Poszczególni badacze i teoretycy różnią się tylko podejściem do tematu mody, które jest negatywne i tutaj najważniejsze nazwiska to Lipovietsky i Appadurai. Natomiast Pietrowicz i Szlendak przypominają, iż socjologiczny opis mody, powinien skupić się na mechanizmach jej działania natomiast ocenie powinno poddać się niesioną przez modę treść.

Konsumpcjonizm to popularne określenie, stosowane zarówno w mediach jak i naukach społecznych. Z punktu widzenia socjologii najlepiej przedstawił czym jest konsumpcjonizm Krzysztof Olechnicki w felietonie „Sprzętowa namiastka czyli o fotografii bez fotografii”, na doskonałym przykładzie aktualnej mody na fotografowanie. Wiele osób chce posiadać aparat fotograficzny jednak problem pojawia się w chwili gdy sprzęt staje się wartością autoteliczną. Autor pokazuje fora, na których ponad 90% tematów stanowią tematy sprzętowe. Oczywiście uczestnictwo w takich forach jest podyktowane nie tylko konsumpcjonizmem ale zdrowym rozsądkiem i pewnym mechanizmem psychologicznym, zwanym „społecznym dowodem słuszności”. Bądźmy szczerzy, zakup aparatu to nie mały wydatek do tego na rynku istnieją setki modeli, zatem zasięgnięcie rady wydaje się uzasadnione. Sam fakt uczestnictwa w forach sprzętowych to jeszcze nie dowód na skrajny konsumpcjonizm członków społeczeństwa.

Kultura konsumpcji rodzi się gdy przedkładamy nowe przedmioty na przykład aparaty – lub dowolne inne dobra – nad możliwość ich zastosowania. Posiadanie nowego modelu telefonu tylko dlatego, że jest nowy, bez refleksji co mogę zrobić z jego mocą obliczeniową. Swoiste oddzielenie posiadania od zastosowania. Posiadać aby posiadać a nie by stosować czy kreować. Fakt nowości staje się priorytetowy, nie potrzeba specjalnej wiedzy ani umiejętności, reklamy doskonale podpowiadają co należy kupić, co też może posłużyć do podważenia tezy o słabnącej sile reklam, wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, by dostrzec setki młodych kobiet noszących butelki wody mineralnej i to dokładnie w taki sam sposób jak aktorki grające w reklamach. Moda z całą pewnością napędza konsumpcjonizm, jednak ma też swoje dobre strony, które nie zostają wyraźnie podkreślone nawet przez jej zwolenników. Moda na fotografowanie napędza rynek, który zapełnia się publikacjami na ten temat, większą ilością sprzętu, wiedza staje się bardziej dostępna, wyrastają kolejne portale gdzie można publikować swoje prace.

Walka o uwagę, to jedna z najistotniejszych elementów społeczeństwa konsumpcyjnego i opartego na modzie. Bardzo ważne jest zdobywanie uwagi a nie jej poświęcanie. Można raz jeszcze wrócić do teorii Charlesa Derbera, iż najważniejsze jest skupienie się na sobie, tym samym moda i kultura konsumpcji są nierozerwalnie związane. Sam mechanizm walki o uwagę, ponownie jest związany ze zjawiskiem mody. Ten na kogo patrzą, jest naśladowany. Bycie naśladowanym stanowi autonomiczną wartość. Osoba naśladowana należy do chwilowej, dynamicznej klasy społecznej. Skoro brak klas społecznych w rozumieniu Karola Marksa czy Maxa Webera, które określały pozycję w hierarchii społecznej, to obecnie „elitę” rozpoznaje się po tym, że stanowi modny wzór do naśladowania.

Patronite Herbata i Obiektyw

Słuchajcie założyłem sobie konto na Patronite, żeby trochę usprawnić prace nad treściami na blogu. Odrobina czasu i nowych, często rzadkich książek zawsze się przyda. Mój profil znajdziecie pod linkiem Patronite Herbata i Obiektyw

 

Share this:

  • Click to share on Facebook (Opens in new window)
  • Click to share on Twitter (Opens in new window)
  • Click to share on Tumblr (Opens in new window)
  • Click to share on Reddit (Opens in new window)

Like this:

Like Loading...

Podobne

Kultura O fotografii Przemyślenia Socjologia Socjologia wizualna fotografiaindywidualizmkonsumpcjonizmkulturamodamodnyo fotografiio modziepowtarzalnośćprzemyśleniasocjologiasocjologia wizualnawizerunek

Nawigacja wpisu

Previous post
Next post

Ostatnie wpisy

  • Starość Internauty
  • O kształceniu praktycznym
  • Quo Vadis Samurai czyli rzecz o science fiction
  • Apogeum nostalgicznego symulakrum
  • Krótka rzecz o dopaminie

Postaw herbatę ;)

Buy Me A Coffee

Kategorie

Archiwa

Tagi

akt antropologia architektura chiny fantastyka feminizm film filozofia fotografia herbata historia historia herbaty internet japonia Kapitalizm kobieta kobiety krytyka Książka książka o fotografii kultura lem literatura literatura japońska media media społecznościowe moda męskość mężczyźni nauka o fotografii Polska praca przemyślenia psychologia recenzja religia Science Fiction Sf socjologia społeczeństwo Stanisław Lem susan sontag sztuka USA
©2026 Herbata i Obiektyw | WordPress Theme by SuperbThemes
%d