Idzie jesień
masala chai

a w raz z nią chłodniejsze wieczory. Dlatego dziś mała propozycja prosto z Indii.

Szczypta historii

Herbata w Indiach może i była znana, ale nie popularna na tyle by pojawiły się jakiekolwiek poważniejsze wzmianki. Dopiero wraz z nastaniem Imperium Brytyjskiego i chęcią obejścia monopolu Chin i Japonii na herbatę, zaczęto zakładać tam plantacje. Historię herbaty znajdziecie w innym wpisie – o naparach. Nie ma pewności gdzie powstała tradycja picia herbaty z mlekiem. Wiem, że w Tybecie gotuje się ją z masłem lub mlekiem jaka. Nie mam też pewności kiedy tybetańscy mnisi zaczęli pić herbatę.

Pewnym jest natomiast, że napój taki święcił swe tryumfy na Wyspach Brytyjskich.

Masla chai a bawarka

Wiele osób, jak ja, ucierpiało w dzieciństwie poprzez ciężkie skażenie chemiczne, jakim było dodanie mleka do herbaty. Napój ten zwać się miał bawarką i stanowił połączenie mocnej herbaty z mlekiem. Wiem jednak, że wielu z Was lubi ten napój.

Masla chai to zaś “herbata z przyprawami” jeśli się nie mylę. Różnica pomiędzy 5 o’clock tea, bawarką a masla chai jest taka, że hinduski napój to w zasadzie mleko z przyprawami – a jedną z nich jest herbata. Tyle teorii.

Herbata z przyprawami

Teoria teorią a teraz najlepsze. Nie dla mnie. Dla fanów mleka i herbaty.
Otóż masla chai powstać może na kilka sposobów.

  • gotujemy mleko
  • dorzucamy liście herbaty czarnej
  • gotujemy do wrzenia
  • zdejmujemy z ognia
  • dodajemy:
    goździki
    miód
    cynamon
    imbir
    kardamon
    gałki muszkatołowej

Nie ma jednej metody. Możecie ugotować mleko z potężną dozą rozgrzewających przypraw, następnie połączyć z mocną herbatą. Nie widzę też przeszkód, by utrzeć wspomniane przyprawy i herbatę w moździerzu, następnie dodać do gorącego mleka.

Tradycja

Gdy ktoś mówi: tradycja tego odległego kraju nakazuje…
Pytam, jaka jest tradycyjna polska zupa na wigilię i dlaczego barszcz z uszkami?
Czasem nie trafię. Bowiem “tradycja” zakłada jeszcze rybną i grzybową.

Jeśli zaś chodzi o tradycyjne rzeczy z Indii… oooo tu jest zabawa. Jest to ogromny kraj, który nadal w większości pozostaje poza zasięgiem Sieci. Tym samym to co tradycyjne w jednej wiosce, może być nieznane w sąsiedniej. Już sama kuchnia Indyjska, bez mała mekka wegetarian, jest tak różnorodna i raz bogata w mięsa raz im przeciwna, że odnalezienie się w tej rzeczywistości stanowi problem dla samych Hindusów.

Dlatego: jeśli znacie inne przepisy na maslaę, zostawcie je w komentarzach, gdyż będą one pewnie równie poprawne co mój 🙂

 

 

 

fotografie:
freepik.com
foodiesfeed

Ps. biorę się za fotografię żywności. Koniec z tym….