Okaleczony Świat Historie fotografii Europy Środkowej

Okaleczony Świat Historie fotografii Europy Środkowej

Historia fotografii, jak każda historia jest niemal niemożliwa do opowiedzenia. Możemy oczywiście przyjąć, że jakieś wydarzenia były kluczowe dla rozwoju medium od strony technicznej, gdyż jak wiemy, bez rozwoju sprzętu rozwój fotografii zostałby zahamowany. Są też obrazy, ale który obraz jest bardziej istotny? Pozornie może się wydawać, że Capa, Bresson, Leibovitz, ale zaraz? Czy w Polsce nie było ważnych fotografów? W Czechach, na Słowacji? Otóż byli, tylko nie chcemy o nich pamiętać.

Okaleczony Świat Historie fotografii Europy Środkowej

Kulturotwórczy Zachód

Zachód, zwłaszcza USA stanowią dla świata swoistą kulturalną metropolię. Stamtąd czerpiemy wzory, świat unifikuje się kulturowo na wzór amerykański. Z fotografią jest trochę inaczej, ale niewiele. W historii sztuki, w tym fotografii, można zauważyć pewne jaśniejące punkty. Wraz z upływem czasu pewne dzieła, urastają do rangi symboli swoich czasów. Początkowo mogą współistnieć z innymi, ale z czasem przyćmiewają pozostałe. I choć mozaika dla wprawnego historyka sztuki będzie zupełnie inna, bogatsza w detale to pewne dzieła są zdecydowanie bardziej widoczne.

Gdy omawiana jest historia fotografii, ilu fotografów polskich, czeskich, słowackich czy rosyjskich znajdziecie? Cóż, niewielu. Można to uzasadnić chociażby historią. Przebieg II Wojny stworzył kilku wybitnych polskich fotoreporterów, ale równocześnie odebrał im prawo do przebicia się do czołówki. Oprócz tego bardzo duża część literatury, ważnej literatury fotograficznej, również ma swoje korzenie na Zachodzie. Ciężko stworzyć książkę, która będzie wyczerpywała temat od A do Z, ale można odnieść wrażenie że wszystkie ważne zdjęcia powstały gdzieś tam, hen daleko. Jeśli zaś przyjmiemy za główne źródło wiedzy internet, to wyjdzie nam, że było czterech, może pięciu fotografów z wiązanych z agencją Magnum, kolejne dwa, trzy nazwiska związane ze światem mody i jeden z RPA.

Tymczasem nie wszystkie zdjęcia, które dziś mają światowy zasięg miały je w chwil swojego powstania. W kółko reprodukowane, omawiane, wypierają prace innych artystów, którzy mieli wpływ na na rozwój sztuki. Osobiście dołożyłbym do tego jeszcze trochę chorobliwą fascynację która dręczy nas po dziś dzień. Bo na zachodzie. Od biedy i z biedą więcej osób kojarzy Cindy Sherman niż Natalię LL.

Adolf Hitler i Natalia LL

Autor zaczyna od pewnego problemu w definicji Europy Środkowej. Zmiany polityczne na przestrzeni lat trochę uniemożliwiają jednoznaczne sprecyzowanie czymże jest ta Europa Środkowa. Osobiście nie podejmuję się, poza tym po co? Autor doskonale zrobił to we wstępie do swojej książki. No i cóż tam znajdziemy? Otóż istotne według Adama Mazura zdjęcia z tegoż regionu. Polska, Czechy, Słowacja, itd.

Na historię fotografii, jak wspomniałem wcześniej, składają się setki prac, setki wydarzeń. Warto sięgnąć po tę pozycję, żeby zobaczyć, że również inne kraje niż Francja, Włochy, Anglia i USA miały swój wkład. Zobaczycie, choć o tym pisałem przy innej okazji, że Polacy byli jednymi z pionierów fotografii wojennej oraz propagandowych fotografii zastosowań. Warto jednak zwrócić uwagę, że książka kończy się w roku 2018. Istotne, bo często historie spisane w tej formie urywają się na długo przed moimi narodzinami. Albo moich rodziców. Czasem dziadków.

Książka jest o tyle wartościowa, że tu u nas i po sąsiedzku żyło i nadal żyje wielu naprawdę niezłych artystów, których warto znać.

Forma

No własnie. Nie licząc interesującego wstępu, z analizą zawirowań, których świadkiem był nasz region, książka to klasyka. Zdjęcie – omówienie i tak niemal do dziś. Możecie przeczytać ją od A do Z albo wybrać interesujący Was okres. Wszystkie prace opatrzone są, może nie wyczerpującym ale ciekawym i treściwym opisem, który ładniej rysuje kontekst danej fotografii. I tak, już pewnie wiecie o czym powiem? O bronieniu się zdjęć 😉 Bez nakreślenia ich historii, każde byłoby tylko ładnym albo nieładnym obrazkiem, wyciętymi z kontekstu setnymi sekundy. Wiedza, znajomość tegoż kontekstu nadaje wielu zdjęciom głębi.