Antyestetyka

Antyestetyka. Kojarzycie wszystkie te zdjęcia, na widok których macie ochotę powiedzieć: Zrobiłbym to lepiej? Nie raz nurtowało mnie dlaczego częstokroć drogie na rynku sztuki fotografie są tak brzydkie, jakby robiło je dziecko albo totalny ignorant? Jak to jest? Przecież potrafię zrobić to lepiej, ładniej a tymczasem olbrzymia ilość waluty idzie w tak paskudne prace? Cóż, dalej znajdziecie kilka możliwych odpowiedzi.

Estetyka

Dokładnie zaś estetyzacja fotografii. Pierwszym, który o tym pisał był Walter Benjamin, marksistowski krytyk, który zauważa że nawet obrazy nędzy i cierpienia można zamienić w dobro konsumpcyjne. Susan Sontag, o której mieliście już okazję przeczytać, również wyraziła pewne obawy w tej kwestii, iż nawet zdjęcia najbardziej wrażliwych fotoreporterów pragnących pokazać nam oblicze ludzkiej niedoli, cechuje jakieś surrealistyczne piękno. Odbiorca bowiem musi zostać zaspokojony estetycznie. Nie oznacza to, że zdjęcia które pełnią funkcję jedynie estetyczną, nie są potrzebne ani nie mają racji bytu. Wprost przeciwnie, ale rzeczy atrakcyjne wizualnie działaj na nas uspokajająco, powodują że czujemy się komfortowo patrząc na nie.

Moglibyśmy taki zarzut postawić chociażby Sebastião Salgado. Czy te płonące szyby naftowe, ta ekologiczna katastrofa nie są piękne? Owo wręcz surrealistyczne piękno odbiera równoważy ich dramatyczny wydźwięk. Starcie człowieka z żywiołem. Wydobywana z trzewi Ziemi ropa naftowa, napędzająca naszą cywilizację, mogąca równocześnie zatruć nasz świat. Kłęby ognia, żywiołu który pchnął nasz rozwój a to równocześnie stanowi dla nas śmiertelne zagrożenie.

Czy nie chcielibyście powiesić ich na ścianie jako pobudzającej, ale równocześnie kojącej ozdoby? Estetyczna fotografia uśmierza niepokój związany z najdrastyczniejszą sceną. Antyestetyczna go potęguje. Drażni to widza, gdyż nie może on zaznać ukojenia, które powinno przyjść po chwili katharsis. Gdy oglądamy brudne prace twórców takich jak Wall, Day, Dobai, drażni nas iż nie następuje moment spadku napięcia, tak ważny dla komfortu psychicznego oglądających by po wyjściu z wystawy złożonej z najkrwawszych scen, mogli komfortowo napić się wina. Lubimy rzeczy ładne.

Estetyka
Sebastião Salgado / Płonące szyby naftowe w Kuwejcie

Widzialne – niewidzialne

Przygoda z fotografią, zaczyna się przeważnie od samego faktu fotografowania. Później zaczynamy się interesować innymi twórcami. Przynajmniej do pewnego stopnia. Gdy zaczyna się ten drugi etap zaczynamy poszukiwać inspiracji. Inspiracja tutaj będzie oznaczała coś w rodzaju społecznego dowodu słuszności. Szukamy potwierdzenia co jest dobre a co jest złe. Wyrabiamy sobie nawyki, które będą kierowały naszym wzrokiem, dyktowały w którą stronę zwrócić aparat.

Wiele osób w trakcie swoich pierwszych przechadzek po mieście z aparatem w dłoni fotografuje jakieś śmieci. Rzeczy pozornie bez znaczenia, które nie mają wartości. Dołączając do grup, śledząc portale zaczynamy wytwarzać przekonanie, co jest dobre a co jest złe. Pewne rzeczy stają się dla nas niewidzialne, jako niegodne. Jako zaś istotny silnie społeczne, nie chcemy naruszać normy grup, które nas przyjęły. Chcemy zatem na drodze konformizmu się dopasować, ujednolicić. Amator, może sobie fotografować odrapane ściany, jakieś zlewy i inne badziewie tego typu. Tymczasem artysta powinien się zwrócić w stronę rzeczy wzniosłych. I nagle następuj szok. Przekraczamy granicę medialnych baniek, które karmią nas tym co już znamy, do czego się przyzwyczajamy i odkrywamy, że za tymi bańkami jest cały różnorodny świat.

Antyestetyka
Jeff Wall / Kompozycja ukośna

Antyestetyka

Bardzo często o sztuce współczesnej, mówi się że byłby w stanie zrobić to nawet trzylatek. Cóż, człowiek to zmyślna istota i gdy mu pokazać co i jak, nagle doznaje olśnienia i potrafi powtórzyć. Niestety najprostsze rzeczy często wymagają najwięcej wysiłku. Twórca chcący odciąć się od powszechnej estetyzacji prac skłania się w stronę pewnej amatorszczyzny. Pozornie wydaje się jakby ignorował wszystkie szkolne zasady robienia zdjęć. Tymczasem jego głównym zamiarem może być chęć wywołania w widzu niepokoju. Niepokój ten jest dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, artysta fotografuje coś, co często nie jest powszechnie akceptowane jako obiekt sztuki, po drugie brak elementu uspokajającego.

Popatrzcie na zdjęcie pod jakże genialnym Tutu Ściana, autorstwa Wima Wandersa. Odrapana ściana, kawałek okna, przewody. Mimo to, to niepozorne zdjęcie które w Internecie nie miałoby racji bytu powoduje, że chce się na nie patrzeć. Za jego bezsens, prozaiczność, pozorną amatorszczyznę. Niepokojący brak czegokolwiek ładnego, uspokajającego. Drażni fakt, że zdjęcie łamie wszystkie zasady, które nam wpojono od dziecka. Że powinniśmy robić, mówić, rysować a w końcu fotografować ładne rzeczy. Od najmłodszych lat uczymy się co jest ładne a co nie, co wolno przedstawiać. Naruszając, łamiąc wspomniane zasady, zdjęcie podważa nasze działania. Czy to co robię ma sens? Czy to co robię jest dobre?Jak stary zlew ma się do walki z majestatem walki z żywiołem?

Obowiązują tu identyczne zasady jak w dyskusji. Rozmówcy okopują się na swoich pozycjach, bo przyznanie, że takie zdjęcia są dobre, może oznaczać przyznanie się do błędu a to nikt nie lubi. Polubownie możemy zaakceptować fakt, że wszystko jest tak samo dobre. Jest kwestią gustu co się komu podoba, tym samym nie ma zdjęć lepszych i gorszych.

antyestetyka

Wim Wenders / Ściana

Fotografia czy fotografie

W fotografii, jak w każdej dziedzinie sztuki istnieją różnorakie nurty. Czasem mam wrażenie, że fotografia przedstawiana jest jako monolit. Tymczasem jest poszatkowana, pofragmentowana jak malarstwo, kino, rzeźba, teatr, literatura. Nie wszystko można bezpośrednio porównać. Tak, są dzieła lepsza i gorsze, nurty lepsze i gorsze. Warto przyjąć do wiadomości, że fotografia może być bardzo różnie wykorzystywana, podejmować różnorakie tematy ale nie wszystkie ze sobą bezpośrednio konkurują. W kwestii rynku sztuki mamy różnych kolekcjonerów, różnych marszandów, różnych twórców. Niektórzy spośród tych twórców odczuwają potrzebę odcięcia się od innych, poprzez inną pulę podejmowanych tematów, kompozycję, estetykę.

Antyestetyka

Autor wielce autorski