sylwester

Dziś Sylwester

2017

Do końca roku został jeden dzień. Nie przepadam za podsumowaniami i takimi rozliczeniami z samym sobą. Dlatego ich nie robię.

Chciałbym jednak podziękować wszystkim czytelnikom oraz oglądającym vloga – było was więcej niż oczekiwałem. Spędziliście na Herbata i Obiektyw więcej czasu niż mogłem się spodziewać a piszę zaledwie od kilku miesięcy a jeszcze krócej nagrywam.

2018

W przyszłym roku chciałbym kontynuować w tej formie jaką przedstawiłem w tym roku. Postaram się też częściej nagrywać jeśli tylko pozwolą mi na to obowiązki. Pisanie jest jednak znacznie łatwiejsze – technicznie – względem filmowania. Nawet fotografia pozostawia więcej pola do popisu. Film jest technicznie znacznie bardziej wymagający. To jakby zsynchronizować tekst z fotografią. Choć tutaj suma nie zawsze równa jest składnikom. Bywa mniejsza.

 

Nie zdradzę Wam planowanych tekstów na 2018, ale mam nadzieję, że sprawią, że będziecie tu zaglądać jeszcze częściej. A póki co:

Szczęśliwego Nowego Roku,
Morza herbaty,
Tysiąca doskonałych fotografii,
Tony książek,

i regularnego odwiedzania Herbata i Obiektyw 😛

smog

Smog

Zapach palonego drewna zawsze zwiastował nadejście zimy. Ten charakterystyczny zapach był niemal zapachem dzieciństwa. Dziś, gdy patrzę na sąsiedzkie kominy, wiem że trzeba szczelniej zamknąć okna. I to nie dlatego, że wzrosła świadomość zagrożenia, po prostu kiedyś nie było to aż tak trujące.

Continue reading

Boże Narodzenie

Boże Narodzenie

Czas świąt to czas spokoju. Lekko słowiańskiej zadumy nad światem.
Może powiesz mi, że nie obchodzisz Świąt bo stały się konsumpcyjne?
I nie dostrzegasz w tym hipokryzji?

Continue reading

grog

Herbaciane przepisy – grog

Grog, to zasadniczo napój wywodzący się od rozcieńczonego wodą rumu. Z czasem pojawiały się inne warianty jak najsłynniejszy Grog Rozpustnego Marynarza.
Oczywiście jak zawsze znajdą się puryści, którzy mają jedyny właściwy i świętą księga nakazany. Podaję go poniżej. Nas natomiast interesuje ten na bazie herbaty 😉

Continue reading

Międzynarodowy Dzień herbaty

Międzynarodowy Dzień Herbaty

Dziś herbaciane święto – Międzynarodowy Dzień Herbaty. W Polsce obchodzone głównie przez rzeszę zapalonych herbaciarzy, ale może z czasem stanie się bardziej popularne 🙂 W końcu,
od kogoś musi się zacząć. Zatem z tej okazji, krótko o tradycyjnych formach picia herbaty, w różnych krajach.

Continue reading

Epoka Hipokryzji

Epoka hipokryzji

Pozornie monotematyczna książka o seksie i erotyce w przedwojennej Polsce okazała się znacznie obszerniejsza. Z jednej strony chciano legalizować związki partnerskie, dokonywano odkryć o kilka lat wyprzedzając zachodnich uczonych. A czasem wpadano na pomysły tak przerażające w ramach poprawy zdrowia, że dzisiejsze problemy antyszczpionkowców wydają się burzą w szklance wody.
Z drugiej krzyczano, że masoni, Żydzi i pornografia niszczą naród. Jakby ich zastąpić Sorosem, reptilianami i annunaki to wypisz wymaluj XXI wiek. Tyle, że bez Facebooka. A. I nikt nie czytał książek.
Continue reading

ceremonia picia herbaty

Narodziny Ceremonii

Szlachetny samuraj, wierny panu do samego końca. Żyjący w myśl bushido i oddający się filozoficznej kontemplacji kwiatu wiśni. Tyle na eksport.

Ceremonia picia herbaty zrodziła się tak pomiędzy rebelią, upadkiem, zdradą i totalną obojętnością, że wszelkie zarazy dziesiątkują wyrżniętą w pień stolicę. Pośrodku tego chaosu jeden facet żył w przepychu i nie bardzo obchodziła go cała reszta. I za to go podziwiamy.
Continue reading

Religia Japonii

Jeden rozdział o Japonii

Religia Japonii

O samej religii Japonii nie ma ostatnimi czasy zbyt wiele książek. Trafiają się różne opracowania o buddyzmie Zen, ale żeby ktoś chętniej pisał o Shintoizmie to raczej nie. Choć czasem w starym, zbiorczym opracowaniu trafi się antropologiczny felieton o wierzeniach Japończyków 🙂

Tym razem Vlogowo 😉

 

Święty Mikołaj

Święty Mikołaj

Czy Santa Claus?

W folklorze wielu krajów istniało wielu lokalnych roznosicieli prezentów. Bywa, że mają sporo wspólnych cech. Moim ulubieńcem stał się ostatnio Joulupukki, który wraz z Wodanem przemierzał niebo w Dzikim Gonie. Ale! Chciałem o tym, jak Święty Mikołaj z Miry, stał się Santa Clausem. Continue reading